Target staje w obliczu 40-dniowego bojkotu w najmniej odpowiednim momencie
Amerykański gigant handlu detalicznego Target od środy stoi w obliczu 40-dniowego bojkotu konsumenckiego z powodu wycofania się z polityki różnorodności, równości i integracji (DEI). Kampania jest prowadzona przez wielebnego Jamala Bryanta, pastora megakościoła w Atlancie, który oskarżył Target o "odwrócenie się plecami do społeczności". Bojkot pojawia się w najmniej odpowiednim momencie - firma już zmaga się z problemami gospodarczymi, rosnącymi cłami i spadkiem wydatków konsumenckich.

Dla Target $TGT obecna sytuacja jest szczególnie trudna. Bojkot rozpoczyna się na początku okresu wielkopostnego i uderza w firmę w czasie, gdy jej sprzedaż spada, a klienci są bardziej ostrożni w swoich wydatkach z powodu niepewności gospodarczej.
Zmiany w polityce DEI nastąpiły 24 stycznia, kiedy to Target ogłosił wyeliminowanie kwot zatrudniania mniejszości, rozwiązanie komitetu wykonawczego ds. równości rasowej i inne zmiany w strategii różnorodności. Zamiast tego zaprezentowano nową inicjatywę "Belonging at the Bullseye", która według kierownictwa ma lepiej odzwierciedlać obecny klimat społeczny.
Jednak Target stoi teraz w obliczu silnej krytyki. W przeciwieństwie do innych dużych sieci, takich jak Walmart czy Costco, Target w przeszłości miał bardziej progresywne podejście do DEI i kwestii LGBTQ, co przyniosło mu liberalną bazę klientów. Teraz czują się oni rozczarowani, a niektórzy wzywają do bojkotu. Nawet Anne i Lucy Dayton, córki jednego ze współzałożycieli firmy, nazwały działania Target "zdradą".
Dane pokazują, że ruch pieszy w sklepach Target spadł gwałtowniej niż u konkurencji w ostatnich tygodniach. Sugeruje to, że negatywna reakcja klientów już odbija się na wynikach finansowych firmy. Co więcej, bojkot ma miejsce w czasie, gdy Target boryka się z innymi poważnymi problemami. Nowe cła na meksykańskie towary już w tym tygodniu mogą doprowadzić do wzrostu cen owoców i warzyw, na których Target w znacznym stopniu polega w miesiącach zimowych.
Dyrektor generalny Brian Cornell ostrzegł, że "niepewność związana z taryfami" wpłynie na rentowność firmy w tym kwartale. Target już teraz spodziewa się jedynie minimalnego wzrostu sprzedaży, co w połączeniu z bojkotem stanowi poważne wyzwanie dla firmy.
Jak długo potrwa bojkot i jak duży będzie miał wpływ, dopiero się okaże. Pewne jest jednak to, że Target znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji - między presją ze strony konserwatywnych grup, groźbą wyższych cen, a teraz niezadowoleniem własnej bazy klientów.
Zastrzeżenie: Na Bulios można znaleźć wiele inspiracji, ale wybór akcji i budowa portfela zależy od Ciebie, więc zawsze przeprowadzaj dokładną analizę.
Źródło.
Wspomniane akcje
Ten artykuł został napisany i sprawdzony zgodnie ze standardami redakcyjnymi Bulios.
Obserwuj Bulios w Wiadomościach Google
Bądź wśród pierwszych, którzy poznają nowe analizy, wiadomości i ruchy na rynkach.
Polecane artykuły