Apteka jako brama do zastrzyków odchudzających: jak CVS zamierza zarobić na szaleństwie wokół preparatu Wegova

Kiedy mowa o branży leków odchudzających, większości ludzi przychodzą na myśl dwie firmy: duńska Novo Nordisk $NVO i amerykańska Eli Lilly $LLY. Są to firmy produkujące Wegovy i Zepbound – preparaty do wstrzykiwań z grupy tzw. GLP-1, które w ciągu kilku lat zmieniły medycynę otyłości w jeden z najgorętszych rynków w całej branży farmaceutycznej. Jednak wokół każdego takiego boomu zawsze kręcą się gracze, którzy niczego nie produkują, a mimo to zgarniają swoją część zysków.

Właśnie w tę rolę stara się teraz wcisnąć CVS Health $CVS, największa amerykańska sieć aptek. Zamiast opracowywać własny lek, zbudował wokół leków innych firm cały ekosystem usług. Część Wall Street postrzega to jako powód, by spojrzeć na tę akcję z innej perspektywy.

Z apteki do gabinetu lekarskiego, z lady do abonamentu

Głównym problemem leków GLP-1 nigdy nie było to, że nie działają. Problemem był sposób ich uzyskania. Kosztują setki dolarów miesięcznie, ubezpieczyciele pokrywają je w celu odchudzania tylko sporadycznie, a część lekarzy ze względu na tę niepewność woli ich w ogóle nie przepisywać. Do tego dochodzą nieprzyjemne skutki uboczne, przez które wielu pacjentów rezygnuje z leczenia po kilku tygodniach.

CVS podchodzi do tego w sposób logiczny dla sieci posiadającej ponad 9 000 aptek w całych Stanach Zjednoczonych – staje pomiędzy pacjentem a lekiem jako pośrednik, który upraszcza cały proces. Nowy program oferuje:

  • wirtualną konsultację za 49 dolarów z pracownikiem medycznym, który oceni pacjenta i w razie potrzeby przepisze lek,

  • same leki już od 25 dolarów miesięcznie dla osób ubezpieczonych, 50 dolarów dla części klientów Medicare oraz od 149 dolarów dla osób nieubezpieczonych,

  • indywidualne wsparcie specjalisty oraz dostępne bez recepty preparaty łagodzące skutki uboczne.

Innymi słowy: CVS nie sprzedaje tylko pudełka, ale całą usługę – od pierwszej konsultacji, przez receptę, aż po wsparcie podczas leczenia. A ponieważ każdy taki pacjent wraca co miesiąc, jest to dokładnie ten rodzaj powtarzalnego przychodu, który tak ceni sobie sektor detaliczny.

„Dostęp do leków z grupy GLP-1 to tylko połowa równania. Pacjenci potrzebują również wsparcia, aby wytrwać w terapii i dostrzec jej efekty. Od radzenia sobie z działaniami niepożądanymi po poszukiwanie sposobów na obniżenie kosztów – nasi farmaceuci towarzyszą im na każdym etapie”.

Sid Tenneti, wiceprezes i pełniący obowiązki szefa działu Pharmacy and Consumer Wellness, CVS Health

Wall Street podnosi poprzeczkę, ale ostrożnie

Bank of America $BAC po ogłoszeniu programu podniósł cenę docelową akcji ze 100 do 110 dolarów i utrzymał rekomendację „kupuj”. Nie jest to żadna ekstatyczna prognoza – akcje są dziś notowane na poziomie około 104 dolarów, więc nowa cena docelowa wskazuje jedynie na niewielki potencjał wzrostu. To raczej nie jest zakład na gwałtowny wzrost, a raczej potwierdzenie, że firma wróciła do grona poważnych graczy, o których warto mówić.

A ten powrót jest wart uwagi. CVS ma za sobą kilka naprawdę ciężkich lat, kiedy to dusiły ją rosnące koszty w dziale Medicare Advantage, a kurs akcji mocno spadł. W tym roku sytuacja wygląda inaczej – od początku roku kurs akcji wzrósł o około 30%, a od zeszłorocznego minimum wynoszącego około 58 dolarów praktycznie podwoił się, zbliżając się do rocznego maksimum powyżej 106 dolarów.

Liczby, które spajają tę historię

Sam marketingowy przekaz dotyczący zastrzyków odchudzających nie wystarczyłby, gdyby nie poparte były solidnymi wynikami. W pierwszym kwartale CVS odnotowało:

  • przychody w wysokości 100,4 mld dolarów, co oznacza wzrost o 6% w ujęciu rok do roku,

  • skorygowany zysk na akcję w wysokości 2,57 dolara, co oznacza wzrost o 14 %,

  • oraz podwyższoną prognozę na cały rok obrotowy 2026.

„Wkroczyliśmy w rok 2026 z silną dynamiką, a nasze ukierunkowane zarządzanie i przemyślane działania w całej grupie CVS Health zaowocowały kolejnym kwartałem znakomitych wyników”.

David Joyner, dyrektor generalny CVS Health

Za tą poprawą stoi przede wszystkim fakt, że firmie w końcu udało się opanować koszty w części ubezpieczeniowej działalności, która wcześniej pochłaniała jej marże. Fakt, że CVS wyszło z tej trudnej sytuacji, świadczy o odporności modelu biznesowego, który łączy apteki, ubezpieczenia, opiekę podstawową oraz dystrybucję leków pod jednym dachem. Program GLP-1 jest tylko kolejnym elementem tej układanki – firma towarzyszy pacjentowi od konsultacji, przez wystawienie recepty, aż po dalszą opiekę, zamiast oddawać go konkurencji po wydaniu leku.

Wartość rynkowa CVS wynosi obecnie około 133 miliardów dolarów, co w przeliczeniu stanowi około 2,8 biliona koron. Jak na amerykańskie standardy w branży medycznej, czyni to firmę potęgą, choć wciąż znacznie mniejszą niż wspomniani producenci zastrzyków.

Dywidenda jako wisienka na torcie

Dla inwestorów poszukujących regularnego dochodu CVS ma jeszcze jeden atut. Prognozowana stopa dywidendy utrzymuje się na poziomie około 2,5%, co stanowi ponad dwukrotność średniej dla indeksu S&P 500, gdzie stopa ta wynosi około 1,1%. Nie jest to dywidenda, która pozostaje na stałym poziomie – w ciągu ostatniej dekady firma podniosła ją o około 56%.

Ciekawe jest to, jak łączą się tu dwie rzeczy, które na pierwszy rzut oka do siebie nie pasują. Z jednej strony modny, szybko rozwijający się rynek leków odchudzających, na którym obracają się miliardy, a inwestorzy poszukują wzrostu. Z drugiej strony – nudna, stabilna apteka na rogu, która od lat wypłaca dywidendę. CVS stara się być jednym i drugim jednocześnie – i właśnie w tym jego strategia różni się od strategii czysto farmaceutycznych graczy.

Jeśli to się uda, nie będzie miało znaczenia, ile leku Wegovy zostanie przepisanych w Ameryce, ale to, ilu z tych pacjentów przekroczy próg CVS zamiast konkurencji. Sieć aptek nie zarobi bowiem na boomie związanym z zastrzykami odchudzającymi poprzez opracowanie lepszego leku. Zarobi na tym, że stanie się miejscem, w którym ludzie będą go odbierać – i do którego co miesiąc będą wracać.

Udostępnij

Jeszcze brak komentarzy
Informacje w tym artykule mają jedynie charakter edukacyjny i nie służą jako porada inwestycyjna. Autorzy prezentują jedynie znane im fakty i nie wyciągają żadnych wniosków ani zaleceń dla czytelników. Przeczytaj nasze Warunki handlowe
Menu StockBot
Tracker
Upgrade