Największa firma doradcza na świecie nauczyła korporacje wdrażać sztuczną inteligencję. Rynek obawia się jednak obecnie, że to właśnie sztuczna inteligencja zniszczy kiedyś jej własny biznes. Akcje spadły o ponad połowę, stopa dywidendy zbliża się do 4%, a inwestorzy stoją przed kluczowym pytaniem: czy jest to okazja stulecia, czy pułapka wartościowa?

Firma Accenture $ACN spędziła ostatnie lata, pomagając przedsiębiorstwom w przejściu do chmury, modernizacji infrastruktury danych oraz wdrażaniu sztucznej inteligencji do codziennej działalności. Jej konsultanci towarzyszyli transformacjom cyfrowym banków, producentów, ubezpieczycieli i szpitali na całym świecie. Dziś jednak sama firma staje się przedmiotem wątpliwości inwestorów.
Akcje spółki spadły o około 58% z historycznego maksimum wynoszącego około 415 dolarów pod koniec 2021 roku i są obecnie notowane na poziomie 170 dolarów. Tylko w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy straciły prawie 40%. A przecież nie jest to żadna mała firma technologiczna walcząca o przetrwanie. Accenture ma kapitalizację rynkową ponad 100 miliardów dolarów, zatrudnia prawie 800 tysięcy osób i należy do największych dostawców usług doradczych i technologicznych na świecie.
Dlaczego upada firma, która zarabia na sztucznej inteligencji?
Accenture nie upada z powodu złych wyników.
Przychody w ostatnim rozliczonym kwartale wzrosły o 8% w ujęciu rok do roku, firma pozostaje wysoce rentowna, a jej portfel zamówień nadal liczy się w dziesiątkach miliardów dolarów. Inwestorów nie martwi przeszłość. Martwi ich przyszłość.
Na rynku stopniowo pojawiły się trzy główne obawy.
W przeszłości Accenture zarabiało przede wszystkim na ludziach: im więcej konsultantów wykorzystywał klient i im więcej godzin przepracowali, tym wyższe były przychody firmy. Sztuczna inteligencja obiecuje jednak coś zupełnie przeciwnego. Automatyzację, wyższą produktywność i mniejsze zapotrzebowanie na pracę ludzką. Jeśli klienci będą w stanie wykonać więcej pracy przy mniejszej liczbie konsultantów, w dłuższej perspektywie może to wywierać presję na ceny i marże całej branży.
Zmiana zachowań klientów: Wiele firm odkłada obecnie na później szeroko zakrojone projekty transformacyjne i zamiast tego koncentruje się na szybkich oszczędnościach kosztów. Takie zlecenia są zazwyczaj mniejsze, trwają krócej i zazwyczaj przynoszą niższe marże.
Zamówienia federalne w Stanach Zjednoczonych: Accenture szacuje, że ograniczenie niektórych projektów rządowych może odebrać około jednego punktu procentowego przyszłego wzrostu przychodów.
Obawy te doprowadziły w ostatnich miesiącach do kilku obniżek rekomendacji analityków. Na przykład Truist Securities na początku czerwca obniżył rekomendację do „trzymaj” i zredukował cenę docelową do 210 dolarów. Podobnie ostrożniejszy ton przyjęły również JPMorgan $JPM i Citi $C.
Czego rynek nie dostrzega
Accenture nie jest firmą, którą sztuczna inteligencja niszczy z zewnątrz. Jest to firma, która sprzedaje AI.
W ostatnich kwartałach firma ogłosiła ponad 11,5 mld dolarów nowych zamówień związanych z zaawansowaną sztuczną inteligencją. Projekty te obejmują ponad 11 tysięcy wdrożeń w firmach i instytucjach na całym świecie.
Przychody z generatywnej i agentowej sztucznej inteligencji rosną w zawrotnym tempie, a Accenture stało się jednym z największych partnerów komercyjnych firm, które chcą wdrożyć sztuczną inteligencję do rzeczywistej eksploatacji. Innymi słowy, firma, której akcje dziś spadają z powodu obaw związanych ze sztuczną inteligencją, należy jednocześnie do grona przedsiębiorstw, które najwięcej zarabiają na boomie sztucznej inteligencji.
Dzisiaj nie ma sporu o to, czy Accenture potrafi sprzedawać sztuczną inteligencję. To już udowodniła. Spór dotyczy czegoś innego. Czy sztuczna inteligencja stworzy dla firm doradczych nowy, ogromny rynek, czy też z czasem obniży samą istotę ich pracy na tyle, że zmniejszy ich rentowność? To pytanie, na które na razie nikt nie zna odpowiedzi.
„Sztuczna inteligencja to tylko technologia. Prawdziwa wartość powstaje dzięki temu, jak firmy zmieniają sposób pracy, organizację zespołów i procesy. Naszym celem jest być pierwszymi, którzy poradzą sobie z tą transformacją również wewnątrz własnej firmy”.
Julie Sweet, dyrektor generalna Accenture
Julie Sweet zmienia firmę od podstaw
Kierownictwo firmy doskonale zdaje sobie sprawę z tych zagrożeń. Dlatego w 2025 roku Julie Sweet przeprowadziła jedną z największych reorganizacji w historii firmy. Pięć odrębnych działów – strategia, doradztwo, technologie, operacje oraz agencja kreatywna Song – połączyła w jedną strukturę o nazwie Reinvention Services.
W ten sposób, po ponad pięćdziesięciu latach, zmieniła model funkcjonowania firmy.
Częścią transformacji jest również program efektywnościowy o wartości 865 milionów dolarów. Firma masowo inwestuje w przekwalifikowanie pracowników do pracy z sztuczną inteligencją, ogranicza niektóre stanowiska o mniejszych perspektywach i spodziewa się oszczędności przekraczających miliard dolarów rocznie.
Zmieniły się nawet wewnętrzne zasady rozwoju kariery. Umiejętność pracy z AI ma dziś wpływ na ocenę i możliwości awansu pracowników.
Jednocześnie Accenture kontynuuje przejęcia. Niedawno kupiła firmę analityczną Ookla, firmę doradczą Verum Partners oraz firmę marketingową Whalar. Celem jest wzmocnienie obszarów, które mają odnieść największe korzyści ze sztucznej inteligencji.
Dywidenda wynosząca prawie 4% wygląda kusząco. Ale czy jest bezpieczna?
Spółka wypłaca obecnie 6,52 dolara na akcję rocznie i podwyższa dywidendę nieprzerwanie od ponad dwóch dekad. Ostatnio zwiększyła ją o 10%.
Wskaźnik wypłaty dywidendy na poziomie około 50% pozostaje konserwatywny, a firma generuje wystarczające wolne przepływy pieniężne do finansowania dywidend i wykupu akcji. Tylko w ciągu jednego kwartału wykupiła własne akcje za około 1,7 mld dolarów.
Wysoka stopa dywidendy po znacznym spadku ceny może oznaczać dwie zupełnie różne rzeczy.
Albo rynek panikuje, a inwestorzy otrzymują wysokiej jakości spółkę za znacznie niższą cenę. Albo rynek prawidłowo identyfikuje problem strukturalny, który w pełni ujawni się dopiero w nadchodzących latach.
W pierwszym przypadku obecna wycena może być doskonałą okazją. W drugim dywidenda jest jedynie miłym dodatkiem na drodze do długoterminowej stagnacji inwestycji.
Czwartkowe wyniki mogą wiele wyjaśnić
Zbliżające się wyniki za trzeci kwartał finansowy będą jednym z najważniejszych momentów dla akcji Accenture w ostatnich latach.
Inwestorzy nie będą śledzić wyłącznie wzrostu przychodów czy zysku na akcję. Znacznie ważniejsze będą zmiany w zamówieniach na AI, tempo zawierania nowych kontraktów, komentarze kierownictwa na temat projektów federalnych oraz prognozy na kolejne miesiące.
Dobre wyniki mogłyby potwierdzić tezę, że rynek przesadza ze swoimi obawami i nie docenia zdolności firmy do czerpania zysków z rewolucji AI. Słabsze wyniki wzmocniłyby natomiast opinię, że sztuczna inteligencja stanowi dla tradycyjnego modelu doradztwa znacznie większe ryzyko, niż przyznaje to kierownictwo.