SpaceX zmierza w piątek na Nasdaq przy wycenie około 1,77 biliona dolarów, co uczyniłoby z niego jedną z najcenniejszych firm na świecie — mimo że nie przynosi zysków. Do tego senatorka Warren wysłała list do SEC z prośbą o odroczenie IPO ze względów ochrony inwestorów.
Ten list jest jednak przede wszystkim polityką, a nie rynkowym katalizatorem. Senatorka Warren sama nie może wstrzymać IPO — potrzebowałaby SEC kierowanej przez Atkinsa, który wręcz przeciwnie chce „ponownie uruchomić IPO”. Szansa na piątkowe odroczenie jest niewielka. Dla inwestora to sygnał, żeby zwrócić uwagę, a nie zmiana scenariusza.
Nie lekceważę jednak merytorycznego sedna jej zastrzeżeń. Najmocniejszy jest punkt dotyczący indeksów: jeśli ich dostawcy zmienili zasady, żeby szybciej włączyć SpaceX, pchają miliony pasywnych inwestorów w ekspozycję, której nie wybrali — za wszelką cenę. To może napompować poziom wejścia i potem zaboleć przy normalizacji.
Jestem ciekawa i na pewno będę to śledzić. Czytałam, że cena akcji będzie około 135$, zobaczymy.