EUROPA

Chciałbym rozpocząć ten post cytatem z Winstona Churchilla: "Na wojnie prawda jest często pierwszą ofiarą." Ten cytat zyskał ostatnio na aktualności i może mieć sporo sensu od momentu rozpoczęcia wojny na Ukrainie. Rzeczywiście, po obu stronach było i jest dużo propagandy, która może wpływać na opinię i zaciemniać prawdę na dużą skalę.

Czy Europa zapłaci najwięcej za wojnę?

Czy moglibyśmy uzyskać jaśniejszy obraz, gdybyśmy wycofali się z oficjalnie przedstawionej historii i uniknęli jakiejkolwiek narracji, po prostu uważniej przyglądając się danym?

Liczby i fakty mówią jasno, a czasem lepiej odłożyć emocje na bok i z chłodną głową podejmować lepsze decyzje biznesowe, zamiast ślepo słuchać życzeniowego myślenia mediów.

Więc co się dzieje?

https://www.youtube.com/watch?v=e2at2BG5LZU

W Europie gasną światła, czy to jest rozwiązanie? :D

  • W Wielkiej Brytanii rząd zapowiedział, że będzie płacił połowę rachunków za energię firm, aby pomóc im przetrwać nadchodzący kryzys energetyczny.
  • Francja zapowiedziała budowę kolejnych elektrowni jądrowych, ale realizacja takich projektów prawdopodobnie potrwa lata lub dekady.
  • Co z porozumieniami klimatycznymi? Nic dziwnego, że wobec braku konsekwentnych liderów, UE jest zmuszana do ignorowania wcześniejszych porozumień klimatycznych, aby kupować inne źródła energii, takie jak węgiel, z Australii, Indonezji i RPA... A nie z krajów sąsiednich.
  • Fakt, że odsetek przedsiębiorstw UE, które straciły pieniądze, wzrósł z normalnej średniej 8% do 15% w miesiącach po rozpoczęciu konfliktu, a odsetek przedsiębiorstw zagrożonych niespłaceniem długu wzrósł z 10% do 17% w tym samym okresie, według Europejskiego Banku Inwestycyjnego, mówi wiele o tym, jak wiele europejskich gospodarek zostało dotkniętych konfliktem.

Nadal bardzo trudno jest przewidzieć, kto wygra, ale jedno jest prawie pewne: jednym wielkim przegranym będzie z pewnością Unia Europejska i jej waluta, jej gospodarka, jej fragmentacja itd. Konsekwencje dla krajów europejskich to nie tylko szoki gospodarcze i dobrobyt, ale także konsekwencje geopolityczne.

Chociaż nie wszystkie kraje europejskie są w dużym stopniu uzależnione od Rosji w zakresie ropy i gazu, to Rosja jest tak ważnym dostawcą na międzynarodowych rynkach ropy i gazu, że zakłócenia w handlu, zwłaszcza w wyniku sankcji wobec tego głównego dostawcy, przełożyły się na wzrost cen, prowadząc do zwiększenia kosztów produkcji na wielu obszarach. Dotyczy to zwłaszcza krajów europejskich.

Te kraje UE, w tym Niemcy i Francja, które są w dużym stopniu uzależnione od Rosji w zakresie ropy i gazu, ponoszą ciężar sankcji gospodarczych, jakie Waszyngton nałożył na Rosję.

W rezultacie inflacja stała się plagą, która ma poważny wpływ na jakość życia ludzi w krajach UE. Ceny wielu podstawowych produktów, takich jak pszenica, nawozy i gaz, stale rosną i według szacunków ekspertów w tym roku mają wzrosnąć o 6 proc. Rosnące ceny będą hamować popyt, co z kolei odbije się na wzroście gospodarczym i spowoduje wzrost cen żywności i energii. Jest to błędne koło dla ogólnej sytuacji gospodarczej w krajach UE.

Nic więc dziwnego, że w niektórych krajach UE odbyły się protesty przeciwko militarnemu wsparciu dla Ukrainy, a protestujący domagali się, by ich rządy skupiły się na codziennych potrzebach ludzi. W istocie, najsłabsze grupy w krajach UE zostały najbardziej dotknięte najgorszą od dziesięcioleci inflacją.

Pogląd na mobilizację armii rosyjskiej może być również dwojaki, ale pod uwagę należy wziąć fakt, że w najbliższym czasie odbędą się referenda w sprawie połączenia kilku terytoriów z Federacją Rosyjską.

Biorąc pod uwagę, że pewna liczba mieszkańców tych kontrolowanych przez separatystów obszarów jest rosyjskojęzyczna i prawdopodobnie większość jest prorosyjska, możemy oczekiwać, że zagłosują oni za przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej. Dlatego, jak pisałem, wydaje się prawdopodobne, że Putin ogłosił "częściową mobilizację", aby przekształcić armię rosyjską w obronną, jeśli Ukraina ją sabotuje z pomocą państw zachodnich. /Piszę, że jest to jedna z możliwości, a nie, że jednoznacznie tak uważam.../

Jeśli przed rozpoczęciem konfliktu UE osiągnęła cokolwiek w zakresie zaznaczenia swojej obecności jako niezależnego bloku politycznego na scenie polityki międzynarodowej, to najgorszy konflikt na kontynencie od zakończenia II wojny światowej zniweczył wszystkie jej wysiłki, aby stać się siłą polityczną, która może zachować dystans wobec Stanów Zjednoczonych.


Rozpoczynając wojnę, Stanom Zjednoczonym udało się potwierdzić swoją przywódczą rolę w Sojuszu Północnoatlantyckim. UE, która boi się stanąć na własnych nogach, poszła za przykładem USA. To, że UE stanęła w obronie Ukrainy pod przywództwem USA, to jej wybór. Podczas gdy Stany Zjednoczone wyszły z konfliktu bardzo dobrze, gospodarka UE i poziom życia jej mieszkańców dostają niezłe baty, a jej przyszłość jako niezależnego bieguna politycznego na globalnej scenie geopolitycznej wydaje się być coraz bardziej poza zasięgiem.

Jeśli podoba Ci się ten post możesz dać mi follow i wzbogacić ten post o swoje opinie i komentarze.

Udostępnij

Jeszcze brak komentarzy
Timeline Tracker Overview