Zysk budownictwa +84%, ciągników -9%. Deere przy historycznym maksimum
Dywizja budowlana podniosła zysk operacyjny o 84%, duża rolnicza go straciła. Dużą część pozytywnego zaskoczenia względem szacunków analityków przyniosły zwroty ceł. Za najsłabszy zysk Deere od pięciu lat płaci się 36-krotność.

Najważniejsze punkty
Zysk operacyjny dywizji budowlanej skoczył o 84%, w przypadku dużych maszyn rolniczych spadł o 9%
W ciągu dziewięciu miesięcy małe i ogrodowe maszyny zarobiły więcej niż dywizja dużych ciągników i kombajnów - nie zdarzyło się to w żadnym z pięciu zamkniętych lat fiskalnych
Ze zysku powyżej konsensusu dużą część zabierze 110 milionów dolarów zwrotów ceł
Deere handluje w okolicach 36-krotności zysku w momencie, gdy samo kierownictwo mówi o dnie cyklu
Zamówienia w budownictwie sięgają roku fiskalnego 2027 i w dużej części napędzają je centra danych
Gdy Deere $DE w czwartek 20 sierpnia opublikował wyniki za trzeci kwartał fiskalny, na pierwszy rzut oka była to prosta wiadomość. Zysk netto 1,379 miliarda dolarów, czyli 5,10 dolara na akcję, wobec oczekiwanych około 4,70 dolara. Przychody i dochody 12,608 miliarda, o pięć procent wyższe niż przed rokiem. Kierownictwo dodatkowo podniosło całoroczną prognozę zysku do 4,75–5,0 miliarda dolarów. Akcja zareagowała wzrostem i w piątek zamknęła się na 647,47 dolara, około czterech procent poniżej historycznego maksimum 674,19 dolara z lutego tego roku.
Pod tą gładką powierzchnią wydarzyło się jednak coś, co nie miało miejsca w żadnym z pięciu zamkniętych lat fiskalnych. Dywizja dużych maszyn polowych – mocne ciągniki, kombajny, opryskiwacze, czyli ta część, z której firma tradycyjnie czerpie większość zysku operacyjnego – zarobiła w ciągu dziewięciu miesięcy roku fiskalnego 1,372 miliarda dolarów zysku operacyjnego. Dywizja małych i ogrodowych maszyn, czyli ciągniki kompaktowe, kosiarki i sprzęt, który kupuje właściciel działki za miastem, zarobiła 1,538 miliarda. Sztandarowy okręt jest dopiero drugi.
A potem jest trzecia dywizja. Budownictwo i leśnictwo podniosło w kwartale przychody o 18 procent, a zysk operacyjny o 84 procent do 436 milionów dolarów, marża skoczyła z 7,7 do 12,1 procenta. Za tym wzrostem nie stoi amerykańskie budownictwo mieszkaniowe, które trzyma się nisko, ale duże kontrakty infrastrukturalne i budowa centrów danych. Firma zaszufladkowana jako producent kombajnów korzysta z tej samej fali wydatków kapitałowych co przemysł półprzewodnikowy.
Rynek docenił tę zmianę, podnosząc cenę akcji o około 39 procent od początku roku. Zysk na akcję, według własnych prognoz firmy, zmierza w tym roku do około 18 dolarów, najniżej od 2020 roku, a kierownictwo powtarza, że rok 2026 jest dnem cyklu. Pytanie, które otwiera ten kwartał, nie brzmi więc, czy Deere to dobra firma. Brzmi, ile z tego ożywienia ktoś już zapłacił, zanim się zaczęło.