Na pierwszy rzut oka ta akcja wydaje się pułapką. Zysk księgowy spadł w ujęciu rok do roku, marża netto wynosi poniżej 2%, wskaźnik P/E zbliża się do poziomu 130, a cena akcji spadła w ciągu ostatniego roku o około 45%. Gdyby ktoś poprzestał na analizie za pomocą narzędzia do selekcji akcji, odrzuciłby ją w ciągu sekundy. Jednak właśnie w tej rozbieżności – między tym, co pokazuje rachunek zysków i strat, a tym, ile gotówki firma faktycznie generuje – tkwi cała teza inwestycyjna. Ta firma jest zarządzającym aktywami alternatywnymi, której rzeczywista zdolność do generowania zysków jest niemal niewidoczna w zysku księgowym, ponieważ pochłaniają ją odpisy niepieniężne z przejęć, nagrody w postaci akcji oraz struktura własnościowa, w której znaczna część zysku ekonomicznego formalnie wypływa poza wykazany zysk netto.

Historia ostatnich dwunastu miesięcy dotyczy jednak przede wszystkim nastrojów rynkowych. Rynek stracił zaufanie do całego segmentu kredytów prywatnych, a ta firma, której…