Dlaczego akcje $ADBE spadają po udanym kwartale? Q2FY26

Firma Adobe wczoraj po zamknięciu rynków opublikowała wyniki finansowe za drugi kwartał roku fiskalnego 2026. Na pierwszy rzut oka to triumf: spółka pobiła prognozy analityków, odnotowała rekordowe przychody i nawet podwyższyła całoroczne prognozy. Mimo to akcje tracą na premarkecie 6%.

Rekordowe wyniki

Pod względem wyników księgowych Adobe odnotowała wyjątkowo silny kwartał.

- Łączne przychody osiągnęły 6,62 mld USD, co stanowi wzrost rok do roku o 13% (11% przy stałych kursach walut).

- Zysk na akcję (Non-GAAP EPS) wyniósł 5,96 USD (wzrost r/r o 18%), znacznie przewyższając oczekiwania rynku. GAAP EPS wyniósł 4,25 USD, na co wpłynął niepieniężny odpis wartości firmy (goodwill) w wysokości 70 mln USD związany z dywizją Publishing & Advertising.

- Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej osiągnęły 2,17 mld USD, co pozwoliło firmie kontynuować agresywny program skupu akcji (w Q2 odkupiła z powrotem 8,5 mln akcji).

W oparciu o silne pierwsze półrocze zarząd zdecydował się na podniesienie całorocznych celów zarówno w zakresie przychodów, jak i zysku na akcję.

„Jesteśmy w przełomowym momencie dla całej branży i naszej firmy. Konwergencja AI, autonomicznych agentów i eksplozja popytu na treści tworzy ogromne możliwości,” powiedział podczas telekonferencji Shantanu Narayen, CEO Adobe.

Paradoks spadku

Jeżeli wyniki są tak pozytywne, a prognozy rosną, dlaczego akcje tracą?

1. Zakład na model „freemium” kosztem krótkoterminowych przychodów

Adobe odnotowuje ogromne zainteresowanie swoimi narzędziami AI, takimi jak Adobe Express, Acrobat AI Assistant czy generatywny model Firefly. Całkowita liczba miesięcznie aktywnych użytkowników (MAU) aplikacji Acrobat i Express gwałtownie wzrosła z ponad 700 mln do ponad 850 mln.

Aby zamienić to zainteresowanie w długoterminową dominację, Adobe zdecydowała się na radykalny krok: agresywne przejście na model freemium. Chce najpierw przyciągnąć użytkowników bezpłatnym wypróbowaniem funkcji AI, a dopiero później monetyzować ich poprzez mikropłatności i płatne subskrypcje premium.

Ten krok ma jednak swoją cenę. Zarząd otwarcie przyznał, że ta transformacja krótkoterminowo zmniejszy oczekiwany wzrost ARR (rocznych przychodów powtarzalnych) od indywidualnych subskrybentów w drugiej połowie roku.

2. Odroczenie podwyżek cen narzędzi kreatywnych

Wraz z przejściem na model freemium wiąże się kolejne niepopularne dla akcjonariuszy posunięcie. Adobe zdecydowała się odroczyć wcześniej planowane optymalizacje cen i oferty produktów Creative Cloud, które miały zostać wprowadzone w drugiej połowie roku fiskalnego 2026. Rynek w najbliższych miesiącach nie zobaczy więc szybkiego napływu gotówki z wyższych cen subskrypcji od obecnych użytkowników.

3. „Anorganiczny” wzrost prognoz dzięki Semrush

Podwyższenie całorocznej prognozy nie zostało pociągnięte wyłącznie wzrostem organicznym. Łączne ARR wzrosło do 27,10 mld USD, jednak ta liczba zawiera 480 mln USD dodane dzięki niedawnej akwizycji platformy analitycznej Semrush. Bez tego wkładu organiczny wzrost podstawowego ARR spowolniłby do około 10,5%.

Zmiany personalne w najwyższym kierownictwie

Wokół Adobe panuje obecnie ruch także pod względem personalnym, co nie pomaga stabilności akcji:

- Odejście dyrektora finansowego: Dotychczasowy CFO Dan Durn niespodziewanie postanowił odejść z Adobe, by podjąć inne możliwości poza branżą oprogramowania. Tymczasową rolę CFO przejął Steve Day, który pracuje w dziale finansowym Adobe od 20 lat, ale nagłe odejścia szefów finansów rynek zawsze odbiera z ostrożnością.

- Poszukiwanie nowego CEO: Obecny dyrektor generalny Shantanu Narayen planuje przejść na stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej. Proces wyboru nowego CEO, jak twierdzi firma, przebiega pomyślnie z celem wprowadzenia nowego lidera przed planami na rok FY2027, jednak dla inwestorów oznacza to okres transformacji bez jasno wyznaczonego długoterminowego sternika.

Mój pogląd

Mam akcje Adobe w portfelu. Szczerze mówiąc to chyba moja jak dotąd najbardziej stratna pozycja — jestem na niej około 44% na minusie. Zacząłem kupować dość wcześnie, co obecnie uważam za błąd. Nie przewidziałem, jak silny będzie negatywny sentyment wobec firm SaaS jako całości.

Jeśli chodzi o wyniki, oceniam je dość pozytywnie. Są wprawdzie kwestie, które obecnie nie dodają spółce popularności, ale wszystko wygląda mi na krótkoterminowy szum. Oczywiście konkurencja w postaci AI jest silna i ryzyk jest całkiem sporo, ale wierzę, że Adobe raczej utrzyma swoją pozycję. Obecnie nie dokupuję akcji, ale ich też nie sprzedaję.

Jak postrzegacie sytuację wokół spółki? Czy macie akcje Adobe w portfelu?

Udostępnij

W dzisiejszym IT samo dobre zarabianie nie wystarcza. Jeśli wzrost nie wygląda na historię o AI, inwestorzy szybko tracą zainteresowanie.

Ja -28% i te wyniki nie są dla mnie powodem do sprzedaży.

Nie mogę sobie pomóc, wydaje mi się, że to całkiem dobra okazja do zakupu.

Menu StockBot
Tracker
Upgrade