BMW sprzedaje samochody elektryczne lepiej niż Mercedes. Dlaczego więc jego akcje są tak tanie?

50 000 zamówień, wyprzedana produkcja, przedterminowe uruchomienie drugiej zmiany – a akcje wciąż spadają. BMW ma problem z zaufaniem inwestorów, a nie z produktem.

Fabryka pracuje na pełnych obrotach, a akcje jakby o tym nie wiedziały

Kiedy we wrześniu 2025 roku BMW $BMW.DE zaprezentowało na monachijskim salonie samochodowym iX3 – pierwszy model oparty na zupełnie nowej platformie Neue Klasse – nikt nie spodziewał się tego, co miało nadejść. Jeszcze zanim samochód trafił do pierwszych klientów, został wyprzedany na cały rok 2026. Zamówienia z samej Europy przekroczyły 50 000 sztuk, fabryka w Debreczynie wprowadziła drugą zmianę wcześniej niż planowano, a w Niemczech iX3 przewyższył sprzedaż spalinowego X3.

A jednak: akcje BMW oscylują wokół 68 euro. Wskaźnik P/E utrzymuje się na poziomie 6. Wycena przypomina raczej firmę w kryzysie egzystencjalnym niż producenta samochodów, który właśnie z sukcesem uruchomił najważniejszą platformę technologiczną ostatniej dekady.

Niekoniecznie jest to błąd rynku. Jest to konsekwencja rzeczywistych problemów, z jakimi BMW borykało się w ciągu ostatnich dwóch lat. Jednak dane liczbowe zasługują na rzetelne spojrzenie – bez przesadnego optymizmu, ale i bez przesadnego pesymizmu.

Co właściwie stało się z wynikami

Rok 2024 był dla BMW trudny. Zysk netto spadł o 36,9% do 7,68 mld EUR, a marża operacyjna segmentu motoryzacyjnego spadła do 6,3% – znacznie poniżej strategicznego celu 8–10%. Całkowite przychody spadły o 8,45% do około 154 mld EUR.

Głównym powodem tej sytuacji jest Chiny. W 2025 roku BMW sprzedało tam 625 000 samochodów – spadek o 12,5% w ujęciu rok do roku. Na rok 2026 firma przewiduje dalszy spadek poniżej 500 000 sztuk, co byłoby najgorszym wynikiem w Chinach od ostatniej dekady. Tymczasem lokalne marki, takie jak NIO, Xiaomi czy wspierana przez Huawei firma Aito, agresywnie umacniają swoją pozycję również w segmentach premium – a klienci coraz częściej przedkładają możliwości technologiczne nad prestiż europejskiej marki. W styczniu 2026 r. BMW zdecydowało się zatem na obniżenie cen sugerowanych dla ponad 30 modeli na rynku chińskim.

Do tego doszła wojna celna. Cła w USA i UE obniżyły marżę EBIT działu motoryzacyjnego w 2025 r. o około 1,5 punktu procentowego. Ponadto część zwrotów ceł została przeniesiona przez amerykański departament na rok 2026, w związku z czym wolne przepływy pieniężne działu motoryzacyjnego spadły do 3,24 mld EUR – w porównaniu z pierwotnie planowanymi 5 mld. BMW spodziewa się, że refundacje te powrócą w tym roku, dlatego prognoza wolnych przepływów pieniężnych na 2026 r. została ustalona na ponad 4,5 mld EUR.

A jednak – pomimo wszystkich tych presji – zysk netto BMW utrzymał się na poziomie ponad 7 mld EUR drugi rok z rzędu. To nie jest firma, która się rozpada.

„Wraz z udanym wprowadzeniem Neue Klasse w 2025 roku udowodniliśmy, że prowadzimy markę BMW w przyszłość dzięki nowym rozwiązaniom technologicznym i świeżemu językowi stylistycznemu”.

Oliver Zipse, ówczesny dyrektor generalny BMW Group

Neue Klasse: więcej niż nowa platforma

Nowe iX3 to nie tylko kolejny samochód elektryczny z okrągłym logo. To pierwszy samochód zbudowany w oparciu o architekturę, w którą BMW zainwestowało ponad 10 miliardów euro – i która ma zdefiniować, jak będzie wyglądała reszta gamy modelowej.

Parametry techniczne mówią same za siebie: architektura 800 V, zasięg do 800 km w cyklu WLTP ( ) w najwyższej wersji, ładowanie 300–400 kW. W porównaniu z poprzednią generacją eDrive oznacza to 10-procentowe zmniejszenie masy, 40-procentowy spadek strat energii i 20-procentowe obniżenie kosztów produkcji. Nowa platforma oferuje również systemy wspomagania kierowania oparte na sztucznej inteligencji, przetwarzające dane 20 razy szybciej niż poprzednia generacja.

Zainteresowanie przekroczyło wszelkie oczekiwania: ponad 50 000 zamówień w ciągu pierwszych sześciu miesięcy, przy czym większość klientów zamówiła samochód bez jazdy próbnej – wyłącznie na podstawie premiery i danych technicznych. Zakład w Debreczynie, przygotowany do produkcji 150 000 samochodów rocznie, uruchomił drugą zmianę wcześniej niż planowano.

Po iX3 do końca 2026 roku pojawi się sedan i3 (elektryczna trójka), a następnie iX4 i elektryczne X5. BMW planuje zbudować na platformie Neue Klasse łącznie ponad 40 modeli do 2027 roku.

Bitwa o samochody elektryczne z Mercedesem: BMW prowadzi, ale marża pozostaje w tyle

W jednym kluczowym wskaźniku BMW wyraźnie pokonuje niemiecką konkurencję. Podczas gdy Mercedes-Benz $MBG.DE sprzedał w 2024 r. zaledwie 185 059 samochodów elektrycznych (spadek o 23% w ujęciu rok do roku), BMW dostarczyło 368 523 pojazdów elektrycznych – wzrost o 12%. Samochody elektryczne stanowią 16,7% całkowitej sprzedaży BMW.

Jednak w kwestii rentowności sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie. Mercedes osiąga marżę operacyjną na poziomie około 10,7%, podczas gdy BMW utrzymuje się na poziomie 6,3%. Stuttgart czerpie korzyści z tego, że sprzedaje drożej – modele S-Class lub GLC mają znacznie wyższe marże niż porównywalne produkty BMW.

W tym właśnie tkwi jeden z największych argumentów przemawiających za ewentualną poprawą wyników BMW: różnica w marżach jest realna i można ją zniwelować. Platforma Neue Klasse powinna obniżyć koszty produkcji samochodów elektrycznych – a to musi stopniowo przełożyć się na marże.

„Nowa platforma Neue Klasse przyniesie znaczną poprawę efektywności produkcji, co musi znaleźć odzwierciedlenie w marżach. Pytanie tylko, kiedy”.

Horst Schneider, analityk HSBC

Wycena, która wydaje się nierealna

Spróbujmy spojrzeć na liczby bez emocji.

  • Wskaźnik P/E BMW: około 6-7x przy aktualnej cenie około 70 EUR

  • Średnia sektorowa wskaźnika P/E: 18–28x w zależności od metodologii

  • Stopa dywidendy: ponad 6% rocznie

  • Konsensus analityków: średnia cena docelowa 91–92 EUR, przedział 69–108 EUR, ocena „Moderate Buy”

Dyskontowane wolne przepływy pieniężne i różne metody wyceny wskazują na wartość godziwą w przedziale 110–145 EUR, a bardziej agresywne szacunki sięgają wyżej. Ale to są modele – a modele są tak dobre, jak dobre są ich założenia.

Wydaje się, że rynek zakłada kombinację: dalszą erozję w Chinach, słabe przyjęcie Neue Klasse i stałą presję ceł. Przy takiej kombinacji pesymistyczny cel analityków – około 69 EUR – miałby sens.

Jeśli jednak przynajmniej część tych założeń okaże się zbyt pesymistyczna – a pierwsze dane dotyczące iX3 wskazują, że Neue Klasse odniosła większy sukces niż oczekiwano – wówczas istnieje znaczna przestrzeń do ponownej wyceny akcji.

Gdzie leżą rzeczywiste zagrożenia

Rynek chiński nie jest martwy, ale nieco różni się od europejskiego. Lokalni producenci nie wygrywają tam dziś tylko ceną – inwestują w integrację oprogramowania, sztuczną inteligencję i pojazdy hybrydowe w sposób, którego BMW nie jest w stanie na bieżąco naśladować. Jeśli ten trend się utrzyma, BMW będzie na największym rynku świata trwale mniejszym graczem niż dotychczas.

Wojna handlowa jest nieprzewidywalna. BMW posiada część produkcji w USA (zakład w Spartanburgu), ale globalna logistyka pozostaje wrażliwa. Każda eskalacja sytuacji dodaje do kalkulacji niepewności, która zniechęca inwestorów.

Do tego dochodzi tempo zmian w elektromobilności w ogóle. Neue Klasse to zakład, że BMW poradzi sobie z tą dekadą rewolucji elektrycznej w sposób wiarygodny technologicznie. iX3 pokazuje, że na razie się to udaje. Jednak do 2027 roku, kiedy platforma obejmie całą gamę modeli, wiele może się zmienić.

Udostępnij

Jeszcze brak komentarzy
Informacje w tym artykule mają jedynie charakter edukacyjny i nie służą jako porada inwestycyjna. Autorzy prezentują jedynie znane im fakty i nie wyciągają żadnych wniosków ani zaleceń dla czytelników. Przeczytaj nasze Warunki handlowe
Menu StockBot
Tracker
Upgrade