Microsoft znajduje się w sytuacji rzadko spotykanej w tak dużej firmie: przychody rosną o 18%, chmura o 26%, a Azure o 40%, marże operacyjne są bliskie 50%, a zysk na akcję rośnie o ponad 20%. Mimo to akcje są notowane przy około 22-krotności oczekiwanych zysków - wielokrotność zgodna z "wysokiej jakości dużą technologią", ale nie z firmą, która jednocześnie buduje największą na świecie infrastrukturę sztucznej inteligencji i odnotowuje 51% wzrost zaległości handlowych.

To jest podstawa naszego poglądu: Microsoft ma połączenie wzrostu, marż, bilansu i widoczności przychodów, które same w sobie mogą uzasadniać wyższe mnożniki. Fakt, że wyceny są tylko nieznacznie powyżej długoterminowej średniej, nie wygląda na "bańkę AI", ale raczej na okres, w którym rynek nie docenia, jak silnie i jak długo AI może przełożyć się na liczby - i jest to rodzaj sytuacji, w której warto przeanalizować spółkę jako kandydata na długoterminową pozycję podstawową.