Ten globalny dostawca transgranicznych przekazów pieniężnych wygląda obecnie jak modelowy tytuł wartościowy: jego przychody spadają nieznacznie od kilku lat, konkurencja cyfrowa podnosi opłaty i marże, ale firma nadal generuje setki milionów dolarów wolnych przepływów pieniężnych rocznie. Akcje są notowane na poziomie około 6-7-krotności zysków, około 7-8-krotności wolnych przepływów pieniężnych i wypłacają dywidendę w wysokości około 10%, która jest uzupełniana agresywnym wykupem własnych akcji.

Modele wyceny DCF pokazują wartość godziwą w okolicach 13 USD, podczas gdy rynek wycenia "powolny spadek", a konsensus analityków jest co najwyżej neutralny. Do tego dochodzi plan poważnej transformacji cyfrowej, w tym własny stablecoin Solany i dwucyfrowy wzrost procentowy w zakresie usług cyfrowych i nowych usług. Tak więc historia inwestycyjna rozbija się o pytanie, czy firma ta może przełożyć swoją historyczną sieć i markę na świat cyfrowy, zanim konkurenci z branży fintech odetną zbyt duży…