Polscy inwestorzy, którzy kupują fundusze denominowane w dolarach, niewiedząco dodają do swoich portfeli dodatkową warstwę ryzyka kursowego, która może wyzerować nawet solidne zyski z akcji. W momencie, gdy kapitał coraz chętniej wraca na rynki europejskie, a euro odzyskuje siłę wobec dolara, denominacja funduszu przestaje być technicznym szczegółem i staje się kluczowym elementem strategii. Te cztery ETF-y oferują szeroki dostęp do globalnych aktywów, eliminując jednocześnie cichy koszt ciągłych przeliczeń walutowych i pozwalając zachować czystą ekspozycję na wzrost rynków w walucie bazowej inwestora.

Ryzyko walutowe jest jednym z najmniej widocznych kosztów inwestowania na rynkach zagranicznych. Podczas gdy koszt zarządzania funduszem jest wyraźnie skwantyfikowany w TER, wpływ ruchów walutowych może wynosić kilka procent rocznie i znacząco wpływać na ogólną stopę zwrotu z portfela. Dla czeskich inwestorów, którzy większość swoich środków utrzymują w CZK, każda inwestycja w fundusze…