IBM zawiódł mimo solidnych wyników: AI zaczyna zagrażać sednu biznesu $IBM
Wyniki IBM za pierwszy kwartał 2026 na pierwszy rzut oka nie wyglądały źle. Firma pobiła oczekiwania analityków zarówno pod względem przychodów, jak i zysku — przychody wzrosły około o 9% do 15,9 mld dolarów, a zysk na akcję wyniósł 1,91 USD. Mimo to akcje gwałtownie spadły. I to właśnie ta reakcja rynku jest w całej tej historii najbardziej interesująca.
Główny problem nie tkwi w samych liczbach, lecz w ich jakości i perspektywach na przyszłość. Wzrost co prawda istnieje, ale zwalnia, szczególnie w kluczowym segmencie oprogramowania, który jest dla IBM zasadniczy. Oprogramowanie rosło rok do roku, jednak tempo nie jest już tak silne jak w poprzednich kwartałach, co natychmiast rodzi pytania, czy firma zdoła nadążyć w erze AI.
Jednocześnie okazuje się, że największą słabością może być consulting. Ten segment rośnie bardzo powoli, a to właśnie tu IBM ma dużą część swojego biznesu AI. Jeśli narzędzia AI staną się bardziej wydajne i zautomatyzują pracę, którą dziś firmy zlecają na zewnątrz, może to znacząco zaburzyć cały model biznesowy IBM.
I tutaj dochodzimy do głównego powodu wyprzedaży. Inwestorzy coraz bardziej obawiają się, że AI nie będzie dla IBM tylko szansą, lecz także zagrożeniem. Nowe narzędzia – na przykład od Anthropic – potrafią zautomatyzować zadania, na których IBM historycznie zarabiało, zwłaszcza w obszarze modernizacji starych systemów. Innymi słowy, to, co kiedyś było skomplikowane i drogie, dzięki AI może stać się tańsze i bardziej dostępne, co naciska na marże.
Paradoksem jest jednak to, że nie wszystko jest negatywne. Segment infrastruktury, zwłaszcza mainframe’y, rósł bardzo mocno i pokazuje, że popyt na moc obliczeniową pozostaje solidny. Dodatkowo same produkty AI IBM, takie jak Watsonx, generują solidny popyt. Problem więc nie polega na tym, że IBM nie działa w AI — problemem jest to, że rynek nie jest pewien, czy zarobi na tym wystarczająco szybko i efektywnie.
Cała historia pokazuje szerszy trend w sektorze technologicznym. AI zaczyna wyłaniać wyraźnych zwycięzców i przegranych. Podczas gdy firmy skupione na chipach i infrastrukturze rosną, tradycyjne oprogramowanie i consulting zaczynają być pod presją. IBM znajduje się obecnie gdzieś pośrodku — i właśnie ta niepewność tłumaczy, dlaczego akcje spadają mimo „dobrych” wyników.
Z inwestycyjnego punktu widzenia IBM wydaje się historią przejściową. Firma ma silne fundamenty, stabilny cash flow i rosnące portfolio AI, ale jednocześnie stoi przed realnym ryzykiem, że część jej historycznego biznesu zostanie stopniowo naruszona przez AI. Kluczowe będzie więc obserwować, czy zdoła przeprowadzić to przejście szybciej, niż AI zacznie odbierać jej udział w rynku.
A co Ty? Czy postrzegasz IBM raczej jako niedowartościowanego gracza AI, czy jako firmę, której działalność AI stopniowo podważy?
Bulios Black
Ten użytkownik ma dostęp do ekskluzywnych treści, narzędzi i funkcji platformy Bulios dzięki swojej subskrypcji.
Przyznam, że nie mam pojęcia. Nigdy nie śledziłam tej firmy i przeszła obok mnie. Dopiero niedawno, gdy szukałam firm związanych z technologią kwantową, a konkretnie takich, które zajmują się badaniami, natknęłam się też na tę firmę.
To prawda, że AI to teraz duży przełom — postęp, z którym niektóre firmy nadążą, zbudują na nim biznes, a inne wypadną z gry. Jak dotąd nie słyszałam o IBM w kontekście AI, więc rozumiem ten spadek. Ale to jeszcze nie koniec — może wymyślą coś nowego.