Ten weekend był podręcznikowym przykładem, jak chaotyczna jest ta „wojna–nie wojna” wokół Iranu i cieśniny Ormuz. W piątek Trump ogłosił, że porozumienie jest „prawie gotowe” i wysyła Vance’a, Witkoffa i Kushnera do Islamabadu, ale w niedzielę poinformował, że amerykańska marynarka zatrzymała i ostrzelała irański statek towarowy w Zatoce Omańskiej — pierwszy widoczny atak w ramach blokady Ormuz — i grozi „zniszczeniem każdej elektrowni i mostu w Iranie”, jeśli rozmowy zakończą się niepowodzeniem. Tymczasem Teheran zaprzecza, że zgodził się na kluczowe punkty, odmawia udziału w spotkaniu z USA w Islamabadu i oskarża Waszyngton o łamanie zawieszenia broni oraz o „przesadzone i zmienne żądania”, co w praktyce odbija się także na Ormuzie: krótkie sygnały otwarcia przeplatają się z kolejnymi zatrzymaniami ruchu, i na początku tygodnia cieśnina jest de facto ponownie zamknięta.

Udostępnij

Jestem z tego zdezorientowana, ale czy dobrze rozumiem, że teraz jest to zamknięte i że jutro kończy się to zawieszenie broni, prawda?

Nie rozumiem tego i mam nadzieję, że jakoś się dogadają i zostawią to otwarte przynajmniej na miesiąc, inaczej tak będzie codziennie.

Menu StockBot
Tracker
Upgrade