Producent samochodów klasy premium, który jeszcze kilka lat temu wykazywał wzorowe marże operacyjne, obecnie walczy o powrót do dwucyfrowej rentowności. Podczas gdy sprzedaż spadła tylko nieznacznie w ostatnich latach, zysk operacyjny spadł o prawie jedną trzecią, a zwrot ze sprzedaży spadł z komfortowych 12-13% do zaledwie 8,1%. W liczbach i perspektywach spotyka się kilka niewygodnych trendów: kosztowna elektryfikacja, presja ze strony chińskiej konkurencji, cła oraz stopniowy powrót rabatów i sprzedaży flotowej, które odbijają się na marżach premium.

Z drugiej strony jest wycena, która obecnie wycenia tę markę jako cyklicznego producenta średniej klasy, a nie ikonę luksusowych samochodów. Wskaźnik P/E na poziomie około 10, cena do sprzedaży znacznie poniżej 0,4, cena do wartości księgowej około 0,6 i stopa dywidendy na poziomie około 5-6,5% wyglądają na pierwszy rzut oka jak klasyczna pułapka wartości. Kiedy jednak spojrzymy pod maskę, widzimy firmę, która nawet w gorszym roku…