$TSLA sprzedała Cybertruck swoim firmom. To nie jest problem z samochodem, to problem całej firmy.
W czwartym kwartale 2025 roku $TSLA zarejestrowała w USA 7 071 Cybertrucków. Liczba, która trafiła do raportów, nagłówków gazet i prezentacji dla inwestorów.
Ale spośród tych 7 071 egzemplarzy 1 279, czyli ponad 18%, kupiło SpaceX. Rakietowa firma Muska. Ten sam właściciel, inna kieszeń. Do tego dolicz kolejne 60 pojazdów zakupionych przez xAI, Boring Company i Neuralink i otrzymujesz 19% wszystkich rejestracji Cybertrucków pochodzących z rąk powiązanych firm.
Bez tych „sprzedaży” rejestracje Cybertrucków w ujęciu kwartalnym spadłyby o 51%.
To trochę śmierdzi sztuczką księgową.
Obietnica Muska
W 2019 roku Musk obiecał, że Cybertruck będzie najlepiej sprzedającym się pickupem w Ameryce. Prognozował sprzedaż 250 000 egzemplarzy rocznie do 2025 roku.
Rzeczywistość? W całym 2025 roku $TSLA sprzedała około 20 300 Cybertrucków. To 8% pierwotnej obietnicy.
Cena początkowa? Musk mówił mniej niż 40 000 dolarów. Dzisiejsza cena podstawowa? 72 235 dolarów. Wzrost o 81% w porównaniu z jego własną obietnicą.
A teraz do najważniejszego: rzeczywiste tempo sprzedaży po odjęciu zakupów wewnątrzgrupowych, według analityków, wynosi bliżej 20 000 sztuk rocznie. Łącznie, nie tylko za jeden kwartał.
Przemyślenia Wojtka
Na $TSLA nie zarabiam. I szczerze mówiąc, nawet nie chcę.
Cybertruck od początku był projektem memowym. Kanciasty kawałek nierdzewnej blachy, który obiecywał rewolucję i oferował premium pickupa w cenie niemieckiej limuzyny.
Gdy firma sprzedaje sama sobie 19% produkcji, żeby liczby nie wyglądały katastrofalnie.
$TSLA ma realne problemy. Sprzedaż spada trzeci rok z rzędu. $BY6.F wyprzedziła ją jako największego sprzedawcę samochodów elektrycznych na świecie. Marże są pod presją. Marka, która jeszcze trzy lata temu była synonimem innowacji i aspiracji, dziś jest toksyczna na połowie światowych rynków z powodu politycznych działań jednej osoby.
Wyniki za I kwartał 2026 zostaną opublikowane 22 kwietnia. Czekam na nie z popcornem, a nie z zleceniem kupna.
Tesla to akcja memowa. Handluje się nią na historiach, na tweecie, na obietnicach. Fundamenty schodzą na drugi plan. I to właśnie jest największe ryzyko: akcje-memy mogą wzrosnąć znacznie bardziej, niż się spodziewasz, ale także mogą spadać znacznie szybciej i głębiej, niż ktokolwiek przypuszcza.
Cybertruck to nie historia o złym samochodzie. To historia firmy, która przestała mówić prawdę rynkowi i polega na tym, że rynek tego nie odkryje.
Czy ktoś trzyma akcje $TSLA, a jeśli tak, w niedzielę będę się za was modlił. ✝️
Bulios Black
Ten użytkownik ma dostęp do ekskluzywnych treści, narzędzi i funkcji platformy Bulios dzięki swojej subskrypcji.
Nie jestem z tego zachwycona, ale Tesla właśnie uruchomiła FSD w UE, co powinno im bardzo pomóc i wtedy chyba nie będą musieli sprzedawać sobie samochodów w ten sposób.
Bulios Black
Ten użytkownik ma dostęp do ekskluzywnych treści, narzędzi i funkcji platformy Bulios dzięki swojej subskrypcji.
Bardzo ciekawy punkt widzenia i podsumowanie, dziękuję za nie! Nie trzymam akcji — wydają mi się dość drogie. Wolałam zainwestować w $UBER. Tam nie chodzi tylko o tweety :)