SpaceX oficjalnie rozpoczęła drogę na giełdę – firma złożyła poufną rejestrację w SEC i celuje w czerwcowe IPO, które może być największe w historii. Mówi się o zamiarze pozyskania nawet 75 mld dolarów i wycenie na poziomie około 1,75 biliona, czyli mniej więcej na równi z Teslą, przy czym dużą część wartości stanowi Starlink oraz oczekiwania dotyczące dalszego wzrostu działalności kosmicznej i biznesu związanego z danymi. Ciekawe jest to, że Musk chce bardziej uwzględnić inwestorów detalicznych: dla rynku detalicznego ma podobno przypaść ponad 20% emisji, co jest mniej więcej dwukrotnością standardowych IPO, a jednocześnie SpaceX rozważa podwójną strukturę akcji, która nada Muskowi i insiderom znacznie silniejsze prawa głosu. Dla inwestora to więc typowa oferta Muska: unikalna historia z ogromnym potencjałem, wysoka wycena i świadomość, że w kluczowych decyzjach akcjonariusz publiczny będzie miał minimalny wpływ.

Udostępnij

To mnie bardzo interesuje :D. Fani znowu to przereklamują, a potem nastąpi krach :D. Właśnie ze względu na Starlink SpaceX wydaje mi się atrakcyjny.

To będzie wielkie wydarzenie, a zmienność akcji z pewnością będzie bardzo wysoka.

To typowe podejście Muska, ale mnie to wcale nie przeszkadza. Będę aktywnie śledzić IPO i być może kupię też jakieś akcje. Zobaczymy, po ile dolarów będą sprzedawane akcje.

Menu StockBot
Tracker
Upgrade