Na pierwszy rzut oka to tylko kolejna mniejsza firma od przeglądarek, która walczy o przetrwanie obok Chrome’a i Safari, ale wyniki finansowe mocno przeczą temu obrazowi: w 2025 roku przychody wzrosły o około 28%, rentowność pozostała dwucyfrowa, zadłużenie netto jest minimalne, a wolne przepływy pieniężne przekraczają 100 milionów dolarów rocznie, co przy obecnej cenie akcji daje około 5% stopy dywidendy przy wycenie rzędu 12 x zysku i mniej więcej 50 procentowym dyskoncie do ostrożnie liczonej wartości godziwej. To rzadkie połączenie wzrostu, bezpieczeństwa bilansu i niskiego mnożnika, które zwykle szuka się w „compounderach”, a nie w spółkach internetowych tej skali.

Spółka to norweska grupa technologiczna skoncentrowana wokół rodziny przeglądarek internetowych na desktop i mobile, uzupełnionych o własną platformę reklamową, usługi treści i gier oraz funkcje związane z AI i Web3. Jej celem jest wykorzystywanie przeglądarki jako domyślnej bramy do internetu dla około 300 milionów…