W marcu 2026 OpenAI rozesłał do inwestorów w swojej ostatniej rundzie finansowania dokument przypominający prospekt IPO, najwyraźniejszy dotychczas sygnał, że debiut giełdowy zbliża się, najprawdopodobniej w Q4 2026, przy docelowej wycenie 830 mld – 1 bln dolarów, co uczyniłoby go największym IPO w historii amerykańskich rynków. Dokument przejrzany przez CNBC zawiera dane o przychodach 13,1 mld dolarów w 2025 r., 900 mln tygodniowych aktywnych użytkownikach, 110 mld dolarów w finansowaniu strategicznym od SoftBank, Amazon i Nvidia, dodatkowych 10 mld w trakcie pozyskiwania oraz prognozowanych 665 mld dolarów na infrastrukturę obliczeniową do 2030 r.

Pierwsze nazwisko na liście czynników ryzyka to Microsoft — ten sam partner, który uczynił OpenAI tym, czym jest. Microsoft zainwestował 13 mld dolarów od 2019 r., posiada 27-procentowy udział w for-profit wyceniony na ~135 mld i dostarcza „istotną część finansowania i mocy obliczeniowej", a dokument wprost ostrzega, że jeśli Microsoft zmodyfikuje lub rozwiąże partnerstwo handlowe, działalność OpenAI może zostać „negatywnie dotknięta". Poza zależnością od Microsoftu, dokument sygnalizuje prognozowaną stratę netto 14 mld dolarów w 2026 r., ekspozycję prawną z trzech pozwów Elona Muska i xAI z pierwszą rozprawą w kwietniu, co najmniej 14 pozwów zbiorowych od użytkowników w USA, ryzyko koncentracji dostaw chipów u TSMC oraz niestandardową strukturę korporacyjną jako „public benefit corporation".
Siedem lat, 13 miliardów i skomplikowana relacja
Microsoft $MSFT wszedł do OpenAI w 2019 roku ze swoim pierwszym miliardem dolarów, kiedy był to jeszcze projekt badawczy non-profit. Obecnie łączna wartość inwestycji przekracza 13 mili ardów dolarów, a po zawarciu umowy w październiku 2025 r. Microsoft posiada 27% udziałów w nowym, nastawionym na zysk podmiocie OpenAI, OpenAI Group PBC, wartym około 135 miliardów dolarów.
Ta współzależność przybiera konkretną formę: Microsoft zapewnia OpenAI infrastrukturę chmury Azure, zabezpiecza prawa do dystrybucji interfejsów API stronom trzecim i de facto określa, na jakim sprzęcie działają GPT-4, o1 lub ich następcy. Jako dodatkowy bonus, OpenAI zobowiązało się do zakupu dodatkowych usług Azure o wartości 250 miliardów dolarów w ramach renegocjacji warunków z października 2025 roku. Innymi słowy: zależność pogłębiła się, a nie osłabiła.
Dokument prospektowy OpenAI stwierdza czarno na białym - jego wyniki operacyjne zależą od zdolności do budowania relacji partnerskich poza Microsoftem. I ostrzega, że gdyby gigant technologiczny ograniczył lub zakończył współpracę, wpływ na firmę byłby znaczący. Dla inwestorów rozważających IPO jest to sygnał, którego nie można przeoczyć.
110 miliardów i wciąż za mało
W lutym 2026 r. OpenAI zamknęło największą prywatną rundę finansowania w historii branży technologicznej do tego momentu. Całkowita wartość rundy osiągnęła 110 miliardów dolarów przy wycenie na poziomie 730 miliardów dolarów. Główni inwestorzy:
Mimo to OpenAI ciężko pracuje, aby zabezpieczyć dodatkowe 10 miliardów dolarów od szerszego grona inwestorów, w tym kapitału wysokiego ryzyka i funduszy państwowych. Powód jest prosty: wewnętrzny dokument szacuje łączne wydatki na infrastrukturę obliczeniową do 2030 roku na oszałamiającą kwotę 665 miliardów dolarów. Tak więc nawet rekordowa runda finansowania nie wystarczy na pokrycie pełnych kosztów utrzymania pozycji lidera technologicznego.
TSMC $TSM : ryzyko, o którym nikt nie chce głośno mówić
Obok Microsoftu, OpenAI wymienia w dokumencie drugie poważne ryzyko systemowe: tajwańskiego producenta chipów TSMC. TSMC produkuje zdecydowaną większość najbardziej zaawansowanych chipów AI na świecie, w tym te od Nvidii, które obsługują modele OpenAI. Wszelkie zakłócenia w produkcji spowodowane konfliktem w Cieśninie Tajwańskiej miałyby bezpośredni wpływ na zdolność firmy do skalowania swoich modeli.
W ten sposób OpenAI przyznaje, że jej suwerenność infrastrukturalna ma wyraźne granice geograficzne. W czasach, gdy napięcia geopolityczne wokół Tajwanu pozostają jednym z kluczowych zagrożeń systemowych dla całego sektora technologicznego, ta wzmianka w dokumencie IPO jest ważniejsza niż się wydaje.
Elon Musk i front prawny
Wewnętrzny dokument wspomina również o toczących się sporach sądowych jako ryzyku operacyjnym. Elon Musk, współzałożyciel OpenAI, który opuścił organizację, a następnie publicznie zaatakował ją za pośrednictwem swojej firmy xAI zajmującej się sztuczną inteligencją, poprowadził serię procesów sądowych kwestionujących zasadność przekształcenia OpenAI w spółkę nastawioną na zysk. Spory sądowe obciążają kierownictwo i mogą wpływać na reputację marki przed IPO - właśnie wtedy, gdy OpenAI musi wyglądać stabilnie i wiarygodnie.
Ponadto OpenAI działa jako tak zwana korporacja pożytku publicznego pod nadzorem fundacji non-profit, co wiąże się z określonymi ograniczeniami regulacyjnymi, które potencjalni akcjonariusze muszą wziąć pod uwagę.
Co mówią liczby
Pomimo wszystkich zagrożeń, wyniki biznesowe są imponujące. Przychody w 2025 r. osiągnęły 13,1 mld USD, platforma ma ponad 900 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo, a ChatGPT przekształcił się z ciekawostki technologicznej w globalne narzędzie pracy w mniej niż trzy lata. Tymczasem zannualizowane przychody zmierzają w kierunku 20 miliardów dolarów do końca 2026 roku.
Jednocześnie jednak koszty opracowywania i obsługi modeli rosną szybciej niż przychody. OpenAI nie przewiduje rentowności do 2030 r. Rekordowe rundy finansowania nie są zatem sygnałem siły w tradycyjnym sensie - są odzwierciedleniem ogromnej kapitałochłonności granicy AI jako branży.
Co IPO oznacza dla rynku
OpenAI planuje złożyć dokumenty do organów regulacyjnych w drugiej połowie 2026 r., a samo IPO spodziewane jest w czwartym kwartale. Jeśli wycena osiągnie bilion dolarów, będzie to jeden z największych debiutów giełdowych w historii - porównywalny z IPO Saudi Aramco czy Alibaby.
Dla inwestorów otwiera to bezpośrednią ekspozycję na lidera branży sztucznej inteligencji, który do tej pory był dostępny tylko dla wybranych graczy instytucjonalnych. Dokument dotyczący współczynnika ryzyka stanowi jednak otrzeźwiające przypomnienie: OpenAI to nie tylko historia wzrostu ChatGPT. To opowieść o firmie, która zależy od jednego partnera technologicznego, jednego zakładu produkcji chipów i stałego dopływu kapitału zewnętrznego. Ci, którzy chcą wejść na IPO, będą musieli zaakceptować to ryzyko jako część zakładu na najbardziej ambitny projekt technologiczny XXI wieku.