Ambulatoryjna diagnostyka obrazowa funkcjonuje w środowisku, gdzie liczba badań rośnie wraz ze starzeniem się społeczeństwa i większym naciskiem na profilaktykę, ale stawki refundacyjne i presja cenowa ograniczają marże i pozostawiają niewielkie pole manewru dla klasycznego wzrostu cen. Sztuczna inteligencja daje szansę przesunąć punkt ciężkości. Narzędzia, które skracają czas badania, porządkują listy zleceń, automatyzują segmentację i część opisu, mogą przełożyć się na lepsze wykorzystanie sprzętu i wyższą produktywność radiologów, a tym samym na wyższą rentowność przy tym samym poziomie refundacji.

Jeden z największych operatorów sieci pracowni obrazowych w USA postawił na ten trend budując sieć kilkuset placówek i aktywnie kupując spółki specjalizujące się w AI oraz oprogramowaniu do zarządzania diagnostyką. Rynek nie dał mu jednak taryfy ulgowej. Po serii przejęć i wzroście zadłużenia kurs akcji spadł o około połowę względem zeszłorocznych szczytów, bo inwestorzy zaczęli bardziej…