🚨 Zuckerberg staje przed ławą przysięgłych. Dlaczego grozi $META i $GOOGL fatalne uderzenie w model biznesowy?
W tym tygodniu w Los Angeles toczy się prawna bitwa, którą powinna uważnie śledzić każda osoba mająca w portfelu akcje Big Techu – konkretnie Meta i Google. Mark Zuckerberg w środę stanął przed ławą przysięgłych w procesie, który może stać się precedensem dla całego sektora mediów społecznościowych.
Tu nie chodzi o wolność słowa ani moderowanie treści. Powodowie atakują bezpośrednio źródło pieniędzy — sam algorytm i projekt produktów.
🧠 Główne sedno sporu: Czy ich algorytm to uzależniająca broń?
Wszystko zaczęła dwudziestolatka, która twierdzi, że wczesne i intensywne korzystanie z Instagrama i YouTube wywołało u niej uzależnienie, depresję i inne problemy psychiczne. Ważne jednak, moim zdaniem, podkreślić, że sama przyznała, iż spędzała w mediach społecznościowych 16 godzin dziennie. 🤣
Prawnicy twierdzą, że firmy celowo zaprojektowały te aplikacje tak, by maksymalizować czas spędzany przed ekranem, nawet kosztem zdrowia młodzieży.
TikTok i Snapchat, które pierwotnie też figurowały w sprawie, wolały już zapłacić ugodę pozasądową. Meta i Google postanowiły zaryzykować proces przed ławą przysięgłych.
🤥 Kongres jednak ujawnił wewnętrzne maile
Najciekawsze momenty przyniosło wczorajsze zeznanie Marka Zuckerberga. Prawnicy skonfrontowali go z jego własnymi słowami. Jeszcze w 2024 roku w Kongresie Zuck twierdził, że Meta nie ma ustalonych celów dotyczących maksymalizacji czasu, jaki ludzie spędzają w aplikacji. Prawnicy jednak ujawnili wewnętrzne dokumenty sugerujące coś innego.
Nowa obrona Zuckerberga? „Ludzie korzystają z naszych usług częściej po prostu dlatego, że są dla nich użyteczne.”
A jak Meta broni się przed samym zarzutem uzależniania?
Szef Instagrama Adam Mosseri w zeszłym tygodniu oświadczył w sądzie, że jego zdaniem nie istnieje kliniczne uzależnienie od mediów społecznościowych.
Prawnicy Mety argumentują, że za problemami powódki stoi jej skomplikowane tło rodzinne, a Instagram służył jej jedynie jako ucieczka.
📉 Trzy główne ryzyka dla akcji $META
Dlaczego powinniśmy się tym zainteresować jako inwestorzy? Jeśli Meta przegra ten testowy proces, otworzy się puszka Pandory:
1) Precedens dla tysięcy innych: Ten proces jest pierwszym tego rodzaju. Jeśli ława przysięgłych przyjmie logikę „szkodliwego projektowania”, Meta czeka tysiące kolejnych pozwów, które mogą ją kosztować ogromne sumy na ugodach.
2) Uderzenie w przepływy pieniężne: Aby uniknąć kolejnych procesów, Meta może zostać zmuszona do ograniczenia agresywnych powiadomień i algorytmów polecających skierowanych do młodych użytkowników. Wynik to prosta matematyka: mniej czasu w aplikacji = mniejszy zasięg reklam = spadek przychodów z reklam.
3) Regulacyjne uderzenie: Politycy na całym świecie już poszukują sposobów, jak ograniczyć sieci dla dzieci. Przegrana w sądzie da im najsilniejszy możliwy argument do wprowadzenia masowych ograniczeń wiekowych.
Zuckerberg nie ma łatwo przed ławą przysięgłych. Jeśli Meta będzie sprawiać wrażenie arogancji i dawać wrażenie, że zysk jest dla niej ważniejszy niż zdrowie użytkowników, rynek może szybko zmienić sentyment. 😬
Możemy sobie szczerze powiedzieć, że sieci społecznościowe działają dokładnie tak, jak się ich teraz oskarża. To po prostu biznes. Nie zgadzam się z tym, żeby ludzie spędzali na nich tak dużo czasu — obecnie to naprawdę szalone. Przyznajmy jednak szczerze, też z nich aktywnie korzystam. Nie widzę jednak powodu, by miało to zajść aż tak daleko. Przecież nikt nikogo nie zmusza do korzystania z Instagrama, YouTube’a czy Facebooka. To wolna decyzja każdego i w ostatecznym rozrachunku także decyzja każdego, ile czasu poświęci serwisom społecznościowym. Podoba mi się jednak ograniczenie wiekowe dla najmłodszych. Dzieci są bardziej podatne na manipulację i tutaj to ma dla mnie sens. W przypadku dorosłych uważam, że to kwestia do dyskusji.