Choć o SpaceX często mówi się przede wszystkim w kontekście Starlinka i startów komercyjnych, pojawiła się właśnie informacja, która przesuwa firmę jeszcze bardziej w stronę ciężkiego biznesu obronnego. Według Bloomberga SpaceX wraz ze swoją spółką zależną xAI bierze udział w utajnionym konkursie Pentagonu na opracowanie autonomicznych dronów sterowanych głosem. To sześciomiesięczny projekt z nagrodą nawet do 100 milionów dolarów, którego celem jest technologia przekształcająca polecenia głosowe w instrukcje cyfrowe i potrafiąca koordynować jednocześnie wiele dronów.
To jest interesujące z kilku powodów. SpaceX niedawno przejęło xAI, dzięki czemu Musk w praktyce połączył zaawansowany sprzęt kosmiczny i obronny z własną platformą AI. Jeśli firmie udałoby się odnieść sukces w podobnych kontraktach wojskowych, mogłoby to znacząco wzmocnić jej wycenę jeszcze przed planowanym IPO, o którym mówi się w tym roku. Kontrakty obronne dodatkowo zapewniają długoterminowy przepływ gotówki i strategiczną pozycję, co dla inwestorów jest zupełnie inną ligą niż czysto komercyjne projekty kosmiczne.
Paradoksalnie, w 2015 roku Musk podpisał otwarty list przeciwko „ofensywnym autonomicznym broniom”. Dziś jego firmy biorą udział w konkursie właśnie w tej dziedzinie.
Bulios Black
Ten użytkownik ma dostęp do ekskluzywnych treści, narzędzi i funkcji platformy Bulios dzięki swojej subskrypcji.
To jest ekstremalne, ale w przypadku Muska już mnie to specjalnie nie dziwi. Jeśli dojdzie do IPO, będzie jak na kolejce górskiej.
Bulios Black
Ten użytkownik ma dostęp do ekskluzywnych treści, narzędzi i funkcji platformy Bulios dzięki swojej subskrypcji.
Jak widzę, jak dziś kupuje się przyszłą historię Tesli po kosmicznym mnożniku, to IPO SpaceX pewnie będzie zupełnie obojętne, przy jakiej wycenie wejdzie na giełdę. Będzie się to kupować hurtem, bez zastanowienia.