Transport miejski od lat porusza się po tej samej trajektorii: coraz więcej samochodów, ograniczona infrastruktura i niewielka przestrzeń do realnej zmiany. Segment eVTOL próbuje przełamać tę logikę, oferując zupełnie nową warstwę mobilności.

Dla inwestorów kluczowy jest moment przejścia od prototypów do certyfikacji. Liczy się nie to, kto ma najbardziej efektowną wizję, lecz kto potrafi spełnić wymagania regulatorów i zbudować model kosztowy, który wykracza poza niszowy luksus. To właśnie tutaj rozstrzygnie się, czy eVTOL stanie się rynkiem masowym.
Najważniejsze punkty analizy
eVTOL przechodzą z fazy prototypu do fazy certyfikacji i regulacji.
Celem nie jest luksusowa usługa, ale poziom cenowy zbliżony do Uber Black za miejsce.
Kluczową barierą nie jest technologia, ale bezpieczeństwo i zatwierdzenie regulacyjne.
Firma celuje w model producenta samolotów, a nie operatora transportowego.
Certyfikacja w Europie może stanowić przewagę konkurencyjną
Profil firmy i źródła wartości