Gdy inwestorzy skupiają się na sztucznej inteligencji i technologiach przyszłości, sektor energetyczny cichaczem wraca do centrum uwagi. Rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną oraz brak nowych mocy produkcyjnych stwarzają nowe realia dla firm dostarczających prąd, surowce i kluczową infrastrukturę. W obliczu coraz bardziej napiętej równowagi między podażą a popytem, spółki energetyczne zaczynają odgrywać rolę fundamentu kolejnej fazy rozwoju gospodarczego.

Sektor energetyczny ma za sobą dekadę, w której był postrzegany przez inwestorów jako raczej nudny i cykliczny. Presja na dekarbonizację, boom technologiczny i inne przeszkody zmarginalizowały energetykę konwencjonalną. Kapitał napłynął do oprogramowania, chmury i półprzewodników. Z kolei inwestycje w nową generację, infrastrukturę i wydobycie były w dłuższej perspektywie bardzo niskie.
Obecnie okazuje się to poważnym problemem.
Świat wkracza w okres, w którym zapotrzebowanie na energię elektryczną wzrasta strukturalnie po raz…