Kanał Społeczność
MW
Marek Wronski
@marekwronski · May 11

Trochę filozofii w kierunku rynku? ...

Wczoraj miałem wyniki CPI w USA. 4,9% za kwiecień. W poprzednim miesiącu, marcu 5%. Core CPI, czyli z wyłączeniem zmiennych kategorii żywności i energii, 5,5%, również spadek o 0,1%.

Dziś mamy wyniki PPI.

W zeszłym tygodniu nastąpiła podwyżka stóp procentowych o 0,25 punktu bazowego.

Spadła również stopa bezrobocia do 3,4% z 3,5%.

To wszystko jest tylko podsumowaniem tego, co zostało tu kolejno powiedziane od czasu Twoich postów. A co z rynkiem? Indeksy amerykańskie (oceniam SP500 i NASDAX100) rosną. Od kwietnia widzimy ruch boczny z okazjonalnymi próbami przełamania oporu. Sektor technologiczny również radzi sobie całkiem nieźle, czy to napędza wzrosty?

Z drugiej strony mamy częste przebąkiwania o recesji. Załamania w sektorze bankowym. I wreszcie chyba największy bogeyman - pułap zadłużenia USA.

Jest tam wiele danych i wierzę, że wiele osób z wykształceniem ekonomicznym zadaje sobie pytanie, co z tym zrobimy? Co się stanie? ... Nikt nie ma kuli fortuny, ale nie wpadamy w bańkę. Czy ponowne podniesienie pułapu zadłużenia jest lekarstwem?

Nie wiem, nie jestem ekspertem, więc nie mogę powiedzieć o wszystkich konsekwencjach, ale nie sądzę, że rynek powinien jeszcze wznieść się na nowe maksima. Co o tym sądzicie, przełammy to trochę. :)

ZJ

Jak dla mnie może być bardzo łagodna recesja, gdzie może być nieco bardziej leniwe kupowanie. Ale dużo też zależy od tego czy inne banki upadną itp.

MW

Zgoda, czekam na zrzutkę. :)

RP

Martwi mnie sytuacja w USA. Sprzedaję zyskowne inwestycje w dolarach i będę czekał. Kupuję też więcej w UE i wlewam więcej pieniędzy w nieruchomości.

Mam trochę niefortunne przeczucie, że USA skończy się w ciągu tej dekady.

MW

Wow, to jest duże. Taki odlot z USA. Ja nadal trzymam zyskowne spółki jak (apple, MSFT, meta, Google), ale też mówię sobie, że po spadku koniunktury podniosę się i kupię. Myślę, że powinno nadejść, ale spodziewałem się go jeszcze w kwietniu i nic w programie, więc nie wiem ... 🤔

CN

Myślę, że będziemy jakby "zaściankowi" przez cały ten rok w zależności od tego co się dzieje na świecie (Ukraina, Tai wan, Banks....) i jak się to uspokoi to znowu będzie "dobrze" :) Albo przyjdzie coś zupełnie nowego i pójdzie zupełnie w diabły... :-D

MW

Chyba tak, jeśli rynek nadal będzie szedł bokiem przez najbliższe miesiące, to prawdopodobnie zacznę być overbought. Na wszelki wypadek trzymam jeszcze teraz trochę tej gotówki, ale tak naprawdę kto wie, tych czynników "góra-dół" jest sporo. :)

FS

Możemy tego później żałować, jeśli będziemy próbowali teraz wyczuć czas na rynku. Już teraz jest wiele dobrych okazji, a jeśli coś nam się podoba, to nie zastanawiamy się nad tym przesadnie. Oczywiście trzymam też więcej cashe niż zwykle, żeby być przygotowanym na wszelkie większe przeceny, których też się spodziewam. Idziemy na dłuższą metę. 😊

MS

Rynek jest teraz naprawdę popychany w obie strony, ale przed wielką irracjonalnością powstrzymuje go naprawdę potężny opór, na którym się teraz znajduje. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy poszli w górę, ale gdybym miał obstawiać, droga w dół jest więcej niż wyraźną możliwością.

MW

Też postawiłbym na shorta, ale nie mam już środków na ewentualne objęcie ruchu w górę, już raz się sparzyłem robiąc to. Opór jest silny, ale cały czas się w niego obija i mile widziałbym jakiś większy ruch. To są nerwy 😂

FC

Nie ma nowych szczytów, ale nie sądzę też, byśmy zmierzali do kolejnego gigantycznego krachu

MW

Ja też nie spodziewam się wielkiego krachu, ale wydaje mi się, że pójście w górę jest bezsensowne z punktu widzenia gospodarki, a może po prostu wiele mi umyka 🤔 ... Rozumiem jedynie wzrost wynikający z dobrych wyników spółek