Jeden z najważniejszych strategów ostrzega, że akcje są nielogicznie wysoko wycenione, a ostatnia nitka zaraz się…

Wiele osób oczekuje, że po dobrym początku roku wzrosty będą kontynuowane. Jednak zdaniem jednego z najbardziej znanych strategów z Wall Street, taki scenariusz nie wchodzi w rachubę, a co więcej, trzeba działać szybko, zanim nastąpi zwrot.

Mike Wilson jest jednym z najwyżej postawionych strategów w WS

Inwestorzy są obecnie podzieleni na dwa obozy. Albo są niezwykle pozytywnie nastawieni i oczekują dalszych wzrostów, albo obawiają się katastrofy. W obu przypadkach kończy im się czas na uratowanie rentowności przed ryzykiem katastrofalnego końca, ostrzegł strateg Morgan Stanley $MS-0.5%.

Ponura prognoza Mike'a Wilsona pojawia się w czasie, gdy indeks S&P 500 kontynuuje wzrosty, podnosząc się o wiele procent od październikowego dołka, a YTD jest obecnie nadal 4% w czerni nawet po niewielkim spadku. Dyrektor inwestycyjny Morgan Stanley, który został wybrany strategiem giełdowym nr 1 w październikowej ankiecie magazynu Institutional Investor, obawia się najgorszego.

Indeks od początku roku jest na plusie, nawet po niewielkim spadku

Wilson argumentował, że benchmarkowy indeks giełdowy znajduje się w finansowym odpowiedniku "strefy śmierci", terminu używanego przez alpinistów do określenia wysokości, na których tlen nie wystarcza już do podtrzymania ludzkiego życia przez dłuższy czas. I ogólnie rewelacyjnie wypada w porównaniach alpinistycznych.

"Czy z wyboru, czy z konieczności, inwestorzy po raz kolejny pchnęli ceny akcji na zawrotne wysokości, ponieważ płynność (butelkowany tlen) pozwala im wspinać się do obszaru, w którym wiedzą, że nie powinni iść i nie mogą żyć zbyt długo" - napisał Wilson.

"Wspinają się w pogoni za ostatecznym szczytem z chciwości i zakładają, że będą w stanie wydostać się bez katastrofalnych konsekwencji. Ale tlen w końcu się skończy, a ci, którzy zignorują ryzyko, zostaną zranieni."

Według szacunków Wilsona, wskaźnik ceny do zysków indeksu S&P 500 wzrósł już do 18 na koniec ubiegłego roku z zaledwie 15 w październiku. Indeks, jak twierdzi, wspiął się obecnie na wyżyny, na których powietrze jest najbardziej płynne od czasu rozpoczęcia rynku byka w 2009 roku, a jego wskaźnik P/E wynosi obecnie 18,6.

Jednak wyraźnie zapomina o okresie po pandemii. Źródło:

Zamiast potraktować rosnące wyceny jako znak, że "powietrze zaczęło się rozrzedzać" i uspokoiły się, inwestorzy obrali jeszcze bardziej niebezpieczną drogę , według Wilsona, i postawili na najbardziej spekulacyjne akcje. Wilsonowi nie jest obce spełnianie się jego katastroficznych scenariuszy. Niestrudzony niedźwiedź poprawnie przewidział zeszłoroczną korektę, kiedy to amerykańskie akcje zanotowały najgorsze wyniki od czasu globalnego kryzysu finansowego.

https://www.youtube.com/watch?v=uofwN7m1aoM

Wcześniej w tym miesiącu Wilson wydał kolejną pesymistyczną prognozę, ostrzegając, że rynek akcji osiągnie dno tej wiosny, a następnie odbije się od dna w drugiej połowie roku. Przewidywał, że nawet po późnym ożywieniu indeks S&P 500 zanotuje w tym roku znikome zyski, kończąc na poziomie 3.900 pkt .

W swoim raporcie ostrzegł, że optymizm oparty na pauzie w cyklu podwyżek stóp Fed i zaufanie wokół miękkiego lądowania dla amerykańskiej gospodarki okaże się iluzją podtrzymywaną przez 6 bilionów dolarów świeżej płynności wpompowanej w gospodarkę przez globalne banki centralne od października.

"Ponieważ inwestorzy osiągnęli jeszcze wyższe poziomy, mówi się teraz o scenariuszu 'braku lądowania' - cokolwiek to znaczy" - napisał. "Takie są sztuczki, jakie strefa śmierci płata umysłowi - człowiek zaczyna widzieć i wierzyć w rzeczy, które nie istnieją".

Spadająca inflacja i wynikający z niej optymizm co do stóp trzyma na wodzy ogromną falę płynności, która prędzej czy później pęknie. Źródło

Disclaimer: To nie jest w żaden sposób rekomendacja inwestycyjna. Jest to wyłącznie moje podsumowanie i analiza oparta na danych z internetu i innych źródeł. Inwestowanie na rynkach finansowych jest ryzykowne i każdy powinien inwestować w oparciu o własne decyzje. Ja jestem tylko amatorem dzielącym się swoimi opiniami.

Przeczytać cały artykuł za darmo?
To kontynuuj 👇

Czy masz konto? Następnie zaloguj się lub utwórz nowy.
Udostępnij

Jeszcze brak komentarzy
Timeline Tracker Overview