Intel nie do końca stoi przed najlepszymi perspektywami na przyszłość. Co może wpłynąć na cenę akcji?

Intel boryka się ostatnio z różnego rodzaju problemami, z którymi postanowił walczyć, więc tak jak się zaczęło, na horyzoncie zaczynają pojawiać się kolejne potencjalne problemy, które mogą wywierać dalszą presję na firmę, a wraz z nią presję na kurs akcji. Spójrzmy dziś, gdzie widzę szanse dla tej firmy w przyszłości i znów potencjalne problemy?

Intel $INTC+1.2% był jedną z najbardziej innowacyjnych firm przed pęknięciem bańki dot com. Stał u boku wielkich graczy, takich jak Microsoft $MSFT-0.7%. Ale ostatnio, to wygląda bardziej jak firma zniknęła w zapomnieniu. Dlatego dziś przyjrzyjmy się temu, co faktycznie stało się z firmą.

Wzrost konkurencji

Firma ta była kiedyś liderem w branży półprzewodników, ale teraz wygląda na to, że Intel dość mocno zachomikuje swoje chipy. Było mnóstwo firm, którym udało się opracować lepsze chipy niż Intel $INTC+1.2%. Wraz z upływem czasu chipy tej firmy stały się przestarzałe, a klienci zaczęli używać nowocześniejszych chipów od konkurencji.

Ale jak to możliwe, że ktoś był w stanie zaprojektować, a nawet wyprodukować nowocześniejsze chipy niż firma, która ma dominację na rynku i wieloletnie know how? Jest na to bardzo prosta odpowiedź. Pozostali konkurenci nie byli ograniczeni swoimi możliwościami produkcyjnymi. Zaprojektowali swoje chipy i zlecili ich produkcję firmie zewnętrznej. Tą trzecią stroną jest Taiwan Semiconductor Manufacturing $TSM .+0.4% Firma ta, jak sama nazwa wskazuje, skupia się tylko na produkcji chipów. Nie robi więc żadnych innych rzeczy, a skupia się jedynie na wykonywaniu chipów według projektów, które dostaje od swoich klientów.

Można więc powiedzieć, że Intel w zasadzie wyprzedził połączenie, a także współpracę konkurencji z tylko wspomnianym producentem chipów. Dlaczego tak się stało? Intel $INTC+1.2% musiał rozłożyć swoje wysiłki, a także inwestycje, na wiele dyscyplin. Na przykład zainwestowała w produkcję, zainwestowała w badania nad nowymi chipami, a w ramach tak szerokiej operacji musiała zatrudnić znacznie więcej osób, zbudować ośrodki badawcze, laboratoria, hale produkcyjne itp. Krótko mówiąc, było to dla firmy bardzo kapitałochłonne i rozkładało jej wysiłki na wiele zadań. Natomiast Taiwan Semiconductor Manufacturing skoncentrował swoje wysiłki i inwestycje tylko na jednej rzeczy, a była nią rzeczywista produkcja chipów. Dlatego firmie udało się wyprzedzić Intela w możliwościach produkcyjnych i technologii. Otóż konkurenci Intela $INTC+1.2%, tacy jak $AMD-2.3%, $NVDA+2.8% i inni, było dla nich jasne, że jeśli uruchomią własną produkcję, to nie mają szans na złapanie Intela lub będzie to bardzo trudne. Dlatego firmy te produkują chipy, a nawet ich części, korzystając z dostawcy, którym jest Taiwan Semiconductor Manufacturing $TSM+0.4%.

Walka trwa

Przez lata w Intelu było kilku prezesów, którzy nie wykazali się brawurowymi wyczynami i pozwolili temu gigantowi zasnąć. Teraz jednak Intel zaczął się budzić. Pat Gelsinger, który pełnił funkcje kierownicze praktycznie od początku istnienia firmy, wrócił do niej jako dyrektor, więc doskonale wie, jak firma wyglądała w czasach swojej świetności.

Zmiany nie trwały długo. Odkąd Pat Gelsinger objął urząd, firma po długim czasie znów zaczęła rezonować. Pierwszą rzeczą, którą firma zrobiła, aby zwrócić na siebie uwagę, było ogłoszenie budowy nowych hal produkcyjnych oraz modernizacji istniejących hal produkcyjnych, co miało pomóc jej w odzyskaniu tempa i przyspieszeniu postępów. W rzeczywistości firma ogłosiła również w zeszłym roku, że planuje rozwijać, i produkować 2nm chipy w ciągu 2024 do 2025 roku. Tak, to trochę naciągane, ale jest to przynajmniej podpowiedź, co firma zamierza.

Poprzez budowę nowych hal produkcyjnych firma chce również skupić się i zbliżyć do modelu biznesowego właśnie wspomnianego Taiwan Semiconductor Manufacturing $TSM .+0.4% Oczywiście wszystkie te posunięcia firmy mają również znaczący wpływ na wyniki firmy. Dlatego też firma w zeszłym roku zanotowała rozczarowujące wyniki, krótko mówiąc stara się teraz jak najwięcej inwestować w siebie. Zresztą nowy CEO doskonale zdaje sobie sprawę, że Intel dość mocno przespał te czasy i skamieniał. Krótko mówiąc, jak się zaczyna budować i modernizować hale kosztem około 50 mld USD, to oczywiście trzeba tę budowę jakoś sfinansować.

Ostatnio również USA obudziło się, że okazało się, że Azja wyprzedziła je w produkcji chipów i też oczywiście zaczęło działać, bo chce być głównym krajem, w którym chipy będą produkowane. Dlatego w grę wchodzą różne formy pomocy, a także dotacje na budowę nowych hal produkcyjnych dla wysokiej klasy półprzewodników.

Można więc założyć, że Intel skorzysta z tej możliwości, a więc zmniejszy swoje wydatki na tę produkcję właśnie dzięki tym programom. Biorąc pod uwagę, że w USA nie ma wielu producentów układów scalonych typu pure-play, można założyć, że Intel mógłby mieć prawo do większościowego udziału w tych programach wsparcia.

Kolejny problem na horyzoncie

Te programy wsparcia mogą być teraz zagrożone, ponieważ USA zajmuje się obecnie kwestią pułapu zadłużenia.

https://www.youtube.com/watch?v=mWsWqZpU-wc

Ale jaki to może mieć wpływ na te subsydia i ogólnie na Intela? To dość proste. Kiedy Stany Zjednoczone uderzą w pułap zadłużenia, nastąpi ruch w kierunku jego podniesienia. Podczas gdy Demokraci zajmują w tej chwili stanowisko, że bez problemu podniosą pułap zadłużenia, Republikanie uzależnili swoje głosowanie za podniesieniem pułapu zadłużenia od cięcia wydatków rządowych.

Jeśli więc Republikanie dopną swego, rząd USA nie będzie miał innego wyboru, jak tylko ciąć wydatki, co powinno obejmować wspomniane programy wsparcia dla sektora półprzewodników. W tym momencie pojawiłoby się pytanie, które wydatki rząd zdecyduje się obciąć. Jeśli te programy zostaną obcięte, może to oznaczać wzrost wydatków na budowę dla Intela i ogólne spowolnienie całego biegu. Krótko mówiąc, te programy mogą być teraz bardzo pożądaną pomocą dla Intela.

Wniosek

Osobiście uważam, że Intel zdecydowanie nie powiedział jeszcze swojego ostatniego słowa. Z perspektywy krótkoterminowej ta spółka wygląda teraz być może jak studnia pieniędzy, więc nie można w nią inwestować z horyzontem inwestycyjnym jednego lub dwóch lat. To jest inwestycja długoterminowa i to naprawdę długoterminowa.

Osobiście na pewno nie spodziewam się poprawy wyników spółki w nadchodzącym roku, właśnie ze względu na szeroko zakrojone inwestycje w restrukturyzację firmy. Mam spółkę w swoim portfelu, ale jako naprawdę długoterminowy zakład. Co do tych programów wsparcia, to mogą one być dużą pomocą dla Intela. Teraz więc pojawia się pytanie, czy zostaną one wycięte w ramach podniesienia pułapu zadłużenia.

OSTRZEŻENIE: Nie jestem doradcą finansowym, a niniejszy materiał nie służy jako rekomendacja finansowa lub inwestycyjna. Treść tego materiału ma charakter wyłącznie informacyjny.

Źródła:

https://insmart.cz/unaveny-gigant-ve-valce-sam-se-sebou-dokaze-intel-znovu-dobyt-svet/

https://www.hardwaretimes.com/intel-tapes-out-first-2nm-and-1-8nm-chips-4nm-production-planned-by-the-end-of-the-year/

https://www.wsj.com/articles/chips-semiconductors-manufacturing-china-taiwan-11673650917

Udostępnij

Jeszcze brak komentarzy
Timeline Tracker Overview