Znany ekonomista przedstawia powody, dla których Europa stoi w obliczu najgorszego kryzysu gospodarczego wszech czasów.…

Nieszczęśliwe czasy panują nad nami od kilku miesięcy. Jeszcze bardziej przygnębiające jest, gdy pojawia się ktoś z poglądem, że najgorsze dopiero przed nami. Czy można sobie wyobrazić bardziej niekorzystną sytuację i okoliczności niż wojna, ogromna inflacja oraz kryzys gospodarczy i energetyczny? Niestety, fiński ekonomista Tuomas Malinen wpada na pomysł, że jest to możliwe. Twierdzi nawet, że europejski kryzys jest "dużo, dużo gorszy, niż ktokolwiek zdaje sobie sprawę".

Tuomas Malinen przekonuje, że najgorsze dopiero przed nami. Źródło

Sytuacja jest poważna. Co jednak sprawia, że ekonomista uważa, że może być drastycznie gorzej? Tak opisał to na swoim koncie na Twitterze.

Mówię wam, że sytuacja w Europie jest znacznie gorsza, niż wielu ludzi zdaje sobie sprawę.

Tak otwiera swoje przesłanie w tweecie w środę w tym tygodniu. Cała pierwsza część brzmi następująco:

Mówię wam ludzie, że sytuacja w #Europa jest znacznie gorsza niż wielu rozumie.

Stoimy w zasadzie na krawędzi kolejnego kryzysu bankowego, załamania naszej bazy przemysłowej i gospodarstw domowych, a tym samym na krawędzi załamania naszych gospodarek.

Mówią więc, że zasadniczo znajdujemy się na krawędzi kolejnego kryzysu bankowego, załamania naszej bazy przemysłowej i gospodarstw domowych, a zatem na krawędzi załamania naszych gospodarek .

Postaram się przetłumaczyć tweety dalej.

Link do oryginalnego wątku tutaj:

https://twitter.com/mtmalinen/status/1567435886165360641

Druga część jest kontynuowana:

Jesteśmy też całkowicie zdani na łaskę władz i bardzo mało wiemy o tym, co planują. Czy uda im się powstrzymać ponowne nadejście kryzysu bankowego? Nie wiem, ale wątpię.

Wyznaję więc, że to już wydaje mi się nieco zabarwione konkretnym nurtem opinii. Zresztą to, co pisze w dalszej części, czyni to jeszcze bardziej przerażającym.

  • Tempo pogarszania się sytuacji jest obecnie ogromne i jest tylko kwestią czasu, kiedy zostanie wpisane w rynek. Obstawiam, że mamy jeszcze kilka tygodni (najwyżej miesięcy) zanim chaos naprawdę się zacznie. Podjąć środki ostrożności. To się przyda:
  • 1. gotówka.
  • 2. Wyżywienie.
  • 3. 2.
  • 4. Drewno (jeśli masz piec).
  • 5. Inne potrzeby.

To jest ta część, która bez dalszych wyjaśnień naprawdę brzmiałaby nieco komicznie pochodząc od świadomego ekonomisty. Na szczęście w ostatniej części nieco odpuszcza nogę z gazu i doprowadza swoją wypowiedź do względnie bardziej rozsądnych końców.

Przygotowanie nie zaszkodzi, jeśli jakimś cudem unikniemy nadejścia kompletnego załamania gospodarczego. Potrzebujemy tylko więcej gotówki (bez sensownych odsetek w bankach), żywności, wody i drewna.

Więc uważam to raczej za pewną fanaberię, mającą być głównie alarmem ostrzegawczym dla ludzi, którzy nie doceniają obecnej sytuacji. Jasne, bycie przygotowanym nie boli, ale to właśnie dodatek w postaci posiadania gotówki uważam za niezbędny. A to z powodu spowolnienia rynku, które z kolei jest bardzo realne. To, że w Europie Środkowej powinna być wojna o żywność i wodę, to naprawdę, mam nadzieję, przesada i coś, czego nie zobaczymy.

Dodam tylko, że Tuomas Malinen, doktor ekonomii, jest dyrektorem generalnym i głównym ekonomistą GnS Economics. Jest również profesorem nadzwyczajnym ekonomii na Uniwersytecie w Helsinkach. Studiował ekonomię na Uniwersytecie w Helsinkach i na Uniwersytecie Nowojorskim. Specjalizuje się we wzroście gospodarczym, kryzysach gospodarczych, bankach centralnych i cyklu koniunkturalnym. Tuomas jest regularnie konsultowany przez liderów politycznych w Finlandii i często udziela wywiadów dla lokalnych i międzynarodowych mediów finansowych. Tuomas pisze obecnie książkę o tym, jak można przewidywać kryzysy finansowe.

Więc chyba nie ma potrzeby wspominać, że to tylko jakaś nieuzasadniona fanaberia noname'owej osoby z internetu.

Co więc może się wydarzyć?

Jaki jest więc prawdopodobny scenariusz makroekonomiczny? Opisałem tutaj mechanikę gospodarczą, której spodziewam się w Europie w najbliższych miesiącach: Rząd czy Putin? Oto odpowiedź na pytanie, kto jest winien drogiej energii i gazu

Ale wersja krótka jest taka - drożejąca energia to głównie efekt niedoboru dostaw gazu z Rosji, strachu przed wojną i ogólnej rynkowej tremy, a także suszy, która zmusiła niektóre (zwłaszcza francuskie) elektrownie atomowe do zamknięcia. Susza utrudniła też wysyłkę węgla do spalarni. Tylko, że nasza energia już przed tym wszystkim była jedną z najdroższych globalnie. Oznaczało to, że dla eksporterów byliśmy bardzo lukratywnym i ekskluzywnym klientem. Należy się więc spodziewać, że dostawcy będą szukać sposobów na dostarczenie energii do Europy sto szóstej.

Niestety, nie jest to kwestia chwil i będzie to wymagało czasu. Wtedy trzeba będzie również przywrócić równowagę rynkową między podażą a popytem. Mniej więcej to samo dotyczy gazu.

Jednak ta równowaga może zostać zakłócona przez rządy, które muszą działać szybko i dlatego zdecydowały się rozważyć ograniczenie cen energii. To oczywiście będzie odgrywało dużą rolę. Na razie jednak trudno przewidzieć, jak to będzie wyglądać.

https://www.youtube.com/watch?v=NlbgRhdt89I

Czy sytuacja jest drastycznie zła?

Trudne pytanie. To chyba zależy od indywidualnego postrzegania przez każdego. To, co wiemy na pewno, to fakt, że według wskaźników zdecydowanie nie jest dobrze.

Chociaż nastąpiło pewne złagodzenie presji cenowej, pozostaje ona wysoka, a Europejski Bank Centralny znajduje się pod presją, ponieważ inflacja ponad czterokrotnie przekracza jego cel 2% i w zeszłym miesiącu osiągnęła rekordowy poziom 9,1%.

Europejska inflacja wciąż rośnie. Źródło

Stoi więc przed perspektywą agresywnego podnoszenia stóp procentowych właśnie wtedy, gdy gospodarka wchodzi w fazę spowolnienia. Rosnące koszty pożyczek zwiększyłyby kłopoty zadłużonych konsumentów. Niestety, wygląda na to, że nastąpi gwałtowny wzrost o 50 lub 75 punktów bazowych.

Sytuacja wokół wojny i Rosji też nie układa się najlepiej. Negocjacje są w martwym punkcie i jakiekolwiek poluzowanie jest chyba wykluczone. Z drugiej strony, przynajmniej to będzie katalizatorem tworzenia rezerwowych źródeł i dostawców gazu. Nie ma nic innego do zrobienia.

Jeśli podobają Ci się moje artykuły i posty, zapraszam do wrzucenia follow. Dzięki! 🔥

Disclaimer: To nie jest w żaden sposób rekomendacja inwestycyjna. To jest wyłącznie moje podsumowanie i analiza na podstawie danych z internetu i kilku innych analiz. Inwestowanie na rynkach finansowych jest ryzykowne i każdy powinien inwestować w oparciu o własne decyzje. Jestem tylko amatorem dzielącym się swoimi opiniami.

Przeczytać cały artykuł za darmo?
To kontynuuj 👇

Czy masz konto? Następnie zaloguj się lub utwórz nowy.
Udostępnij

Jeszcze brak komentarzy
Timeline Tracker Overview