Zupa trochę zepsuta. Dlaczego słynna firma musiała obniżyć dywidendę po spadku o 67%?
Akcje Campbell's są po roku spadków blisko minimum, a screener pokazuje stopę dywidendy 6,8%. We wrześniu zarząd po raz pierwszy od 2001 roku obniżył jednak dywidendę, mimo że miał na nią gotówkę. Ile zostanie z tej liczby osobie, która kupi dziś?

Najważniejsze punkty
Screener pokazuje dla Campbell's stopę dywidendy 6,8%, ale nowa kwartalna wypłata opowiada zupełnie inną historię.
Firma po raz pierwszy od 2001 roku obniżyła dywidendę, mimo że przepływy pieniężne z działalności operacyjnej spokojnie na nią wystarczały.
Akcje są o 67% poniżej szczytu z grudnia 2022 roku, a spośród 29 analityków 11 zaleca sprzedaż.
W jednej firmie działają dwie przeciwstawne gałęzie biznesu — jedna rośnie, druga spada o dziesiątki procent.
Wartość godziwa Bulios jest o 47% wyższa od ceny rynkowej, a o różnicy między tymi dwoma spojrzeniami decyduje jedna pozycja bilansu.
Liczba z lusterka wstecznego
Na screenerach dywidendowych Campbell's $CPB świeci dziś stopą dywidendy 6,8%. W sektorze żywności pakowanej, gdzie zwykle wypłaca się 3 do 4 procent, wygląda to jak prezent. Tyle że ta liczba nie mówi, co dostaniesz. Mówi, ile firma wypłaciła w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy: trzy kwartalne dywidendy po 0,39 USD i jedną nową po 0,25 USD, łącznie 1,42 USD na akcję. Gdy podzielisz tę kwotę przez cenę 21 USD, do której akcje spadły po roku, w którym straciły 30,7%, otrzymasz 6,8%.
Nowa rzeczywistość wygląda inaczej. Od września firma wypłaca 0,25 USD kwartalnie, czyli 1,00 USD rocznie. Kto kupi dziś, otrzyma 4,8%. A krocząca stopa dywidendy pokazywana przez screenery będzie spadać z każdym kwartałem, nawet jeśli cena akcji nie zmieni się ani o cent: z każdą nową wypłatą z sumy za ostatnie dwanaście miesięcy wypadnie jedna stara płatność 0,39 USD, zastąpiona przez 0,25 USD.
To jak ogłoszenie wynajmu mieszkania, w którym właściciel poinformował już najemcę o obniżce czynszu, ale oferta wciąż pokazuje starą kwotę. Kto czyta tylko ogłoszenie, liczy na pieniądze, które nigdy nie wpłyną. Zrozumienie, dlaczego do tego doszło, jest jednak ważniejsze niż sama liczba — bo właśnie od tego zależy, czy 4,8% to dywidenda, na którą firma zarabia, czy tylko kolejna liczba w drodze w dół.