Czy fintech może ostatecznie zastąpić tradycyjne banki?
Spróbujcie sobie przypomnieć, kiedy ostatnio z radością udaliście się do oddziału banku, aby załatwić zwykłe sprawy. Sposób, w jaki myślimy o pieniądzach i jak nimi zarządzamy, szybko się zmienia. Tradycyjne banki wciąż stanowią stabilne i wysoce dochodowe filary globalnego systemu finansowego, ale zasady gry coraz częściej zaczynają dziś dyktować nowoczesne platformy fintech.
Jest dla mnie jasne, że większość populacji nie porzuci z dnia na dzień tych uznanych instytucji tylko z powodu bardziej kolorowej ikony na ekranie. W świecie pieniędzy rządzi ostrożność, a wielkie zmiany trwają latami. Mimo to długoterminowy trend jest dla mnie oczywisty i sprzyja nowoczesnym fintechom. Nie chodzi bowiem tylko o lepsze doświadczenie użytkownika. Chodzi o ogólną praktyczność, koncentrację na kliencie i szybkość.
Nasze pokolenie wymaga natychmiastowego dostępu, minimum biurokracji i wszystkich usług wygodnie pod jednym dachem. Firmy fintech działają znacznie efektywniej, ponieważ nie muszą utrzymywać rozległej sieci oddziałów stacjonarnych i walczyć z ociężałymi systemami korporacyjnymi. Dzięki temu mogą błyskawicznie wprowadzać innowacje i oferować dokładnie to, czego chcą dzisiejsi użytkownicy.
Osobiście z sektora finansowego trzymam w portfelu wyłącznie spółki fintech, a konkretnie Nu $NU i SoFi $SOFI . Nie posiadam klasycznych banków. Nie chodzi o to, że byłyby to złe inwestycje – wręcz przeciwnie, to świetne i niezwykle stabilne biznesy. Swoje defensywne pozycje wolę jednak budować w innych sektorach.
A jak Wy to widzicie? Czy według Was do nowoczesnego portfela bardziej pasują uznani giganci bankowi z długą historią, czy już wolicie innowacje?