30 lat wzrostu składanego i silnik zwany centrami danych
Najlepsze długoterminowe inwestycje bywają często te najnudniejsze i najmniej rzucające się w oczy. Podczas gdy uwaga rynku skupia się na firmach produkujących chipy do sztucznej inteligencji, istnieje gigant, który zarabia na tym samym boomie, choć nie wszyscy o nim piszą. Produkuje bowiem niepozorne, ale niezbędne części, złącza, kable i połączenia, które spajają cały skomplikowany świat elektroniki. Bez nich nie działałoby żadne centrum danych, żaden satelita, żaden samochód elektryczny.

Najważniejsze punkty
W ciągu ostatnich 20 lat przynosił akcjonariuszom 22,9% rocznie, czyli ponad dwukrotnie więcej niż indeks S&P 500. Cicho, bez jednego wielkiego przełomu.
Produkuje niepozorne złącza i połączenia, bez których nie obejdzie się żadne centrum danych dla sztucznej inteligencji. Ten segment wzrósł o 89%.
Rośnie w wyjątkowy sposób: kupił ponad 50 firm w ciągu dziesięciu lat i pozwala im działać samodzielnie jak przedsiębiorcom.
Wskaźnik ceny do zysku 37 wygląda na drogi, ale w stosunku do tempa wzrostu akcja jest według jednego kluczowego wskaźnika wręcz tania.
Zamówienia osiągnęły rekordowe 10,7 miliarda dolarów. Na każdego dolara przychodów ma zakontraktowane 1,23 dolara nowych zamówień.
Firma, o której będzie mowa, jest w tej nudnej, ale niezbędnej branży światowym liderem i należy do najbardziej udanych akcji ostatnich dekad. W ciągu ostatnich dwudziestu lat przynosiła akcjonariuszom ponad 22% rocznie, czyli ponad dwukrotnie więcej niż szeroki rynek amerykański. Co niezwykłe, dokonała tego bez jednego wielkiego odkrycia, bez charyzmatycznego założyciela i bez jednego rewolucyjnego zakładu. Zamiast tego cicho i cierpliwie rosła przez dziesięciolecia dzięki jednemu genialnemu i niezwykle skromnemu przepisowi.
I właśnie teraz ten cichy mechanizm wzrostu składanego znalazł się w epicentrum największego boomu technologicznego współczesności. Sztuczna inteligencja wymaga bowiem ogromnych centrów danych, a te są dosłownie poprzetykane setkami tysięcy szybkich połączeń, które produkuje ta firma. Jej przychody z tego obszaru eksplodowały, a firma osiąga rekordowe wyniki. Pytaniem dla inwestora jest, czy to przejściowa fala, czy początek długiej ery wzrostu, oraz czy po gwałtownym wzroście ceny akcji nadal opłaca się kupować tę wysokiej jakości firmę.
Pytanie nie brzmi zatem, czy to wyjątkowo dobra firma. Jej wyniki na przestrzeni dziesięcioleci mówią same za siebie. Brzmi: czy dzisiejsze wysokie tempo wzrostu się utrzyma, czy cena po gwałtownym wzroście jest nadal rozsądna i jak duże jest ryzyko, że boom na sztuczną inteligencję ostygnie. Odpowiedź, wraz ze szczegółową wyceną, cenami docelowymi i scenariuszami, omawiamy w części płatnej.