Grab zdominował Azję Południowo-Wschodnią. Dlaczego rynek wciąż nie chce tego wycenić?
Przychody, EBITDA i liczba użytkowników na maksimum, podwyższona prognoza i skup akcji własnych za 750 milionów dolarów. A mimo to akcje o ćwierć niżej niż na początku roku. Odpowiedź na ten rozdźwięk nie leży w nagłówkach, lecz w luce między zyskiem wykazywanym a operacyjnym, w portfelu kredytowym, który w ciągu roku potroił się, i w jednym marcowym głosowaniu, którego prawie nikt nie zauważył.

Najważniejsze punkty
Grab wykazał za drugi kwartał zysk netto w wysokości 235 milionów dolarów. Zysk operacyjny wyniósł 19 milionów.
Portfel kredytowy wzrósł w ciągu roku o 197% do 2,3 miliarda dolarów.
Od lutego firma ogłosiła akwizycje za ponad miliard dolarów, w tym jedną w USA.
Osiemnasty kwartał z rzędu ze wzrostem skorygowanej EBITDA. Akcje są 45% poniżej rocznego maksimum.
W marcu akcjonariusze przegłosowali podwojenie siły głosu akcji klasy B.
W poniedziałek po zamknięciu amerykańskich rynków Grab Holdings $GRAB opublikował wyniki za drugi kwartał i była to parada rekordów. Przychody wzrosły o 22% do 997 milionów dolarów wobec konsensusu 990 milionów, skorygowana EBITDA o 54% do 168 milionów, liczba użytkowników transagujących miesięcznie osiągnęła 54 miliony. Zysk na akcję 0,06 dolara przekroczył szacunek 0,01 dolara, choć ten formowały tylko dwie firmy analityczne. Zarząd podniósł całoroczną prognozę przychodów z 4,04–4,10 miliarda do 4,10–4,15 miliarda oraz prognozę skorygowanej EBITDA z 700–720 milionów do 720–740 milionów. Rada dyrektorów zatwierdziła przy tym skup akcji własnych za kolejne 750 milionów dolarów.
Rynek zareagował pozytywnie, akcje w notowaniach posesyjnych zyskały około 4% do mniej więcej 3,82 dolara. Jednak nawet po tym skoku akcje zamknęły poniedziałek na 3,67 dolara, czyli mniej więcej o ćwierć niżej niż na początku roku, kiedy kosztowały około 5 dolarów, i około 45% poniżej rocznego maksimum 6,62 dolara z ubiegłorocznego września. W stosunku do ceny, po której akcje rozpoczęły handel przy wejściu na giełdę w grudniu 2021 roku, to niespełna jedna trzecia.
Rozdźwięk między tym, co firma wykazuje, a tym, co rynek za nią płaci, w ciągu roku 2026 rozwarł się do rozmiarów domagających się wyjaśnienia. Zwyczajowa odpowiedź, że rynek nie lubi Azji Południowo-Wschodniej lub że pieniądze odpływają z rynków wschodzących do amerykańskich spółek AI, w tym roku nie pasuje. Indonezyjska GoTo Group $GOTO.JK, bezpośredni konkurent na największym rynku regionu, wykazała w tym roku pierwsze dwa zyskowne kwartały z rzędu przy przychodach o 28% wyższych. Problem nie leży więc w regionie.
Wyjaśnienie znajduje się gdzie indziej i uczciwiej jest szukać go bezpośrednio w sprawozdaniach i protokołach z walnego zgromadzenia. Grab przez ostatnie dwanaście miesięcy po cichu przebudował swój środek ciężkości. Firma, którą większość inwestorów trzyma jako platformę do przejazdów i dostaw jedzenia, prowadzi dziś trzy banki cyfrowe, posiada portfel kredytowy o wartości 2,3 miliarda dolarów, a w lipcu dokupiła amerykańską aplikację inwestycyjną. Jej wykazany zysk z działalności operacyjnej prawie nie pochodzi, a władza decyzyjna w firmie w marcu tego roku jeszcze się zawęziła.
Czy dzisiejszy inwestor wciąż kupuje tę aplikację, którą myśli, że kupuje?