Kanał Artykuły Analizy

Ferrari nie chce sprzedawać więcej aut. Skąd więc weźmie się dalszy wzrost zysków?

JB
Jan Blecha
· · 22 min czytania

Ferrari $RACE opublikowało w czwartek 30 lipca wyniki za drugi kwartał i podniosło prognozę całoroczną, w momencie gdy konkurencyjne Lamborghini i Porsche raportowały gorsze niż rok wcześniej wyniki z powodu ceł i kursów walut. Przychody, zysk operacyjny i zysk na akcję przekroczyły szacunki, przepływy pieniężne podskoczyły o 39%, a zarząd przesunął cel dla skorygowanego EPS z co najmniej 9,45 euro na co najmniej 9,68 euro. Akcje zareagowały w dniu publikacji wzrostem o 3,1% do 397,73 dolara.

Najważniejsze punkty

  • Ferrari dostarczyło w drugim kwartale o 128 aut mniej niż rok wcześniej, a mimo to podniosło całoroczną prognozę.

  • Przychody z jednego pojazdu podskoczyły do 484 tysięcy euro, o 51% więcej niż w 2021 roku.

  • Zysk operacyjny rósł szybciej niż EBITDA. Przyczyną nie jest działalność operacyjna, lecz amortyzacja.

  • Dostawy do Ameryki spadły o 21%, do Chin o 32%. Portfel zamówień pokrywa jednak cały rok 2027.

  • Elektryczne Ferrari Luce spotkało się z kpinami i według Financial Times wyprzedało całą tegoroczną alokację w niespełna dwa miesiące.

A jednak. W zeszłym roku 25 lipca akcje zamknęły się na poziomie 511,75 dolara, co do dziś jest ich historycznym maksimum. Dziś są o około jedną piątą niżej. Od początku roku tytuł jest na lekkim minusie, podczas gdy amerykański indeks S&P 500 zyskał do końca lipca około 9%. Droga do dzisiejszej ceny nie była przy tym spokojna: jeszcze w połowie maja akcje notowano poniżej 330 dolarów, a ich roczne minimum to 312,51 dolara.

Źródło tej sprzeczności leży w jednym dniu. Dziewiątego października 2025 roku Ferrari zorganizowało Capital Markets Day, przedstawiło plan do 2030 roku i akcje w ciągu jednego popołudnia spadły o 15%. Był to najgorszy dzień w historii firmy od wejścia na giełdę w 2015 roku. Nie chodziło o żadną katastrofę w wynikach. Chodziło o liczby, które zarząd zapisał w prezentacji na 2030 rok i które według rynku były zbyt skromne.

Od tamtej pory powtarza się ten sam schemat. Ferrari dostarcza solidny kwartał, potwierdza lub podnosi prognozy, analitycy chwalą marżę, ale akcje wciąż nie wróciły tam, gdzie były przed Capital Markets Day. Firma zarabia więcej niż kiedykolwiek wcześniej, sprzedaje mniej więcej tyle samo aut co w 2022 roku, a rynek nie może się zdecydować, czy to dowód siły, czy sygnał, że historia wzrostu się skończyła.

Czym więc Ferrari po ostatnich wynikach właściwie jest: najlepszą luksusową marką na giełdzie, którą rynek tymczasowo przeocza, czy firmą, która właśnie uderzyła w sufit własnego modelu ekskluzywności?

Bulios Black

Doczytaj cały artykuł o VOW3.DE

A do tego odblokujesz wartość godziwą i kolejne narzędzia

VO
VOW3.DE Bulios Fair Price
O ile? Odblokuj
NiedowartościowanaGodziwaPrzewartościowana

Członkostwo Black: analizy, screener, newslettery i nieograniczony StockBot.

4.45 · +200K inwestorów w społeczności

Używamy niezbędnych plików cookie do działania strony oraz opcjonalnych analitycznych plików cookie do pomiaru ruchu. Zobacz naszą Politykę prywatności.