Jak czytać termometr strachu: trzy wskaźniki, które zdradzą, kiedy rynek panikuje, a kiedy jest czas na zakupy
Ósmego kwietnia 2025 roku indeks S&P 500 zamknął się na poziomie 4 983 punktów. Rynki miały za sobą najgorszy tydzień od covidowego załamania, studia telewizyjne wypełniali komentatorzy z poważnymi minami, a słowo „cła” odmieniano przez wszystkie przypadki. Fear & Greed Index, najpilniej obserwowany miernik nastrojów na amerykańskim rynku, spadł w tych dniach do zaledwie 4 punktów na 100. Bliżej absolutnego dna strachu praktycznie nie można się znaleźć.

Najważniejsze punkty
W kwietniu 2025 roku Fear & Greed Index spadł do zaledwie 4 punktów na 100 - S&P 500 od tego czasu zyskał około 50 %.
Poza kryzysowymi latami 2008 i 2020 VIX zamknął się powyżej 50 punktów tylko raz w całej swojej historii: w kwietniu ubiegłego roku. Z perspektywy czasu była to wyjątkowa okazja do zakupu.
Dow Jones jest na rekordach, a mimo to sentyment od tygodni tkwi w strefie strachu. Taka rozbieżność rzadko bywa przypadkiem.
Ekstremalny strach działa jako sygnał znacznie bardziej niezawodnie niż ekstremalna chciwość - a ta różnica decyduje o tym, jak używać wskaźników.
Wszystkie trzy wskaźniki są bezpłatne. Problem nie tkwi w dostępie do danych, ale w tym, że w panice prawie nikt nie potrafi ich posłuchać.
Kto tego dnia przełamał opory i kupił, dziś ma pozycję z zyskiem około 50 %. Nie po dziesięciu latach. Po piętnastu miesiącach.
Ta historia zresztą nie powtarza się po raz pierwszy. Marzec 2020, grudzień 2018, listopad 2008 - za każdym razem ten sam mechanizm. Inwestorzy masowo sprzedawali w chwili, gdy wskaźniki sentymentu pokazywały ekstremalny strach, a masowo kupowali, gdy pokazywały euforię. Dokładnie na odwrót, niż nakazuje zdrowy rozsądek i dane historyczne.
A sytuacja z obecnego lata pokazuje, że czytanie nastrojów rynkowych opłaca się także poza kryzysami. Dow Jones w lipcu zamykał się na rekordowych poziomach, S&P 500 utrzymuje się powyżej 7 400 punktów - a Fear & Greed Index mimo to od czerwca tkwi w strefie strachu, obecnie około 43 punktów. Indeks zmienności VIX tymczasem odpoczywa na spokojnych 17 punktach. Trzy termometry, trzy różne odczyty. Który z nich kłamie?
Odpowiedź brzmi: żaden. Po prostu każdy mierzy coś innego. I właśnie dlatego warto rozumieć wszystkie trzy - VIX, stosunek opcji put/call oraz złożony Fear & Greed Index. Kolejne akapity są instrukcją, jak z ogólnodostępnych liczb ułożyć obraz, którego większość inwestorów nie widzi: kiedy rynek jest przegrzany, kiedy natomiast strach jest przesadny i kiedy wskaźniki milczą, bo nie mają nic do powiedzenia.
Doczytaj cały artykuł
A do tego zapytasz StockBota, co to oznacza dla twoich własnych akcji.
Członkostwo Black: analizy, screener, newslettery i nieograniczony StockBot.