PepsiCo zwiększyła przychody i dywidendę, a jednak akcje spadają. Problemem jest Ameryka
PepsiCo $PEP zamknęło drugi kwartał, a liczby na pierwszy rzut oka wyglądają zdrowo. Przychody wzrosły o 6,4% do 24,2 miliarda dolarów, przebijając prognozy rynkowe, jak podsumowuje Yahoo Finance. Jednak core zysk na akcję wyniósł 2,20 dolara, czyli o jeden cent poniżej oczekiwań analityków. A rynek właśnie ten szczegół ukarał – akcje po wynikach straciły około 4%.
Co ciekawe, widać, gdzie firma radzi sobie dobrze, a gdzie nie. Motorami napędowymi były rynki zagraniczne: żywność w Ameryce Łacińskiej wzrosła o 15%, w Azji i na Pacyfiku o 12%, a w regionie Europy i Bliskiego Wschodu o 10%. Z kolei krajowa Ameryka hamuje – wolumeny napojów w Ameryce Północnej spadły o 4%, a dywizja żywnościowa zanotowała spadek o 2%. Marża operacyjna skurczyła się z powodu słabszego ustalania cen.
Dla inwestorów dywidendowych PepsiCo pozostaje jednak klasykiem. Firma ogłosiła już 54. z rzędu podwyżkę dywidendy, a do tego nowy program odkupu akcji własnych o wartości 10 miliardów dolarów, co potwierdza stockanalysis.com. Stopa dywidendy utrzymuje się na poziomie około 3,95%, co jak na blue chipa jest powyżej średniej.
Tu jednak należy zachować czujność. Wskaźnik wypłat wzrósł do około 89% zysku, jak pokazują dane z Yahoo Finance, czyli wyraźnie powyżej długoterminowej średniej. Oznacza to, że PepsiCo rozdaje niemal wszystko, co zarabia, a przestrzeń do dalszego szybkiego zwiększania dywidendy wyraźnie się kurczy. Jeśli krajowy biznes nie przyśpieszy, a zysk nie wzrośnie, obrona każdej kolejnej rekordowej wypłaty będzie coraz trudniejsza.
PepsiCo staje się coraz bardziej międzynarodową historią. Podczas gdy świat chętnie sięga po jej chipsy i napoje, w kraju napotyka ostrożniejszego klienta. Mimo to zarząd potwierdził całoroczną prognozę wzrostu przychodów o 2-4%.
Czy trzymacie akcje PepsiCo?