Uber i Waymo kończą pilotaż robotaxi w Phoenix: To jednak nie porażka dla żadnego z nich
Uber $UBER i Waymo (spółka zależna Alphabetu $GOOG) potwierdziły koniec wspólnego pilotażu robotaxi w Phoenix. Obie firmy nie przedstawiają tego jako porażki, lecz jako „ukończenie” – było to celowo ograniczone wdrożenie kilkunastu pojazdów, które pomogło szybko rozwinąć Austin i Atlantę, gdzie obecnie setki samochodów Waymo są dostępne wyłącznie przez Ubera.
Ciekawy szczegół: pojazdy Waymo z Phoenix nie są wycofywane, ale przechodzą do autonomicznej dostawy jedzenia dla DoorDash – bezpośredniego konkurenta Uber Eats. Uber z kolei planuje w Phoenix współpracę z innym partnerem AV, nazwy na razie nie ujawnił.
Strategia Ubera jest od dawna jasna: nie być zależnym od jednego dewelopera pojazdów autonomicznych, lecz stać się platformą, przez którą jeżdżą wszyscy. Liczba przejazdów AV przez Ubera wzrosła rok do roku ponad 10-krotnie, a usługa działa w ośmiu miastach z planem rozszerzenia nawet do 15 do końca roku. W przygotowaniu są Zurych z WeRide, Madryt (uruchomiony w czerwcu) oraz Houston z Nuro i Lucidem w 2027 roku.
Waymo tymczasem podąża własną drogą – obecnie realizuje ponad 500 000 płatnych przejazdów tygodniowo, a w lutym firma zamknęła rundę inwestycyjną o wartości 16 miliardów dolarów przy wycenie 126 miliardów, w której Alphabet pozostał większościowym inwestorem. Dane dotyczące bezpieczeństwa mówią wyraźnie: na ponad 220 milionach mil autonomicznych Waymo wykazało o 94% mniej wypadków z poważnymi lub śmiertelnymi obrażeniami niż ludzcy kierowcy w tych samych obszarach.
Koniec Phoenix wygląda więc raczej na przegrupowanie sił przed kolejną fazą ekspansji niż na pęknięcie w partnerstwie.
Co myślicie – czy Uberowi opłaci się postawić na rolę agregatora, czy ostatecznie wygra ten, kto posiada technologię?