🚨Dlaczego zacząłem akumulować złoto w moim portfelu?
W ostatnich tygodniach zacząłem interesować się złotem trochę bardziej. Moim celem był zakres wokół 4 000 USD za uncję, gdzie chciałbym stopniowo budować pozycje.
✌️Stosunek ryzyka do zysku przy złocie zaczyna się poprawiać – w indeksach większość optymizmu (AI, zyski, silna gospodarka) jest już uwzględniona w cenie.
👉Dlaczego więc teraz? – Wszystko przez obligacje‼️
Gdy amerykańska 10-letnia rentowność idzie w stronę 4,6%, złoto ma ciężko – nie przynosi żadnego odsetka, żadnego kuponu. Naprzeciwko stoi obligacja, która wypłaca przyzwoitą rentowność w dolarze.
Do tego dodaj silniejszego dolara + strach przed drugą falą inflacji z powodu ropy🛢️
Ludzie dlatego chętniej wchodzą w obligacje niż w akcje, gdzie mają przyzwoitą, bezryzykowną rentowność 4,6%.
👉Moja teza: 10-letnia rentowność jest blisko lokalnego szczytu (~4,7%) i stopniowo odwróci się w dół, może do 4,25% - 4,15%
💰Wysokie rentowności same hamują gospodarkę – droższe kredyty hipoteczne, droższy dług korporacyjny, bardziej ostrożne banki.
Gdy realne rentowności zaczną spadać, złoto zyska przestrzeń✨
Jednocześnie uważam, że jest przestrzeń, by złoto nieco spadło. Ale czy będzie spadać także w przyszłości?
Osobiście tego nie sądzę. Co o tym myślicie wy?
Tym tutaj nikogo nie przekonasz, dopóki nie zaczną się wielkie spadki i ludzie, którzy nigdy nie przeżyli kryzysu, nie zaczną czuć wilgoci w bokserkach 😂, a to nastąpi dopiero wtedy, gdy wydadzą całą gotówkę na kupowanie spadków, które potem okażą się początkiem załamania. Już kupiłam, żeby zrównoważyć dużą pozycję w półprzewodnikach i niecierpliwie czekam, żeby zobaczyć, czy przejdą roczny test.