Alphabet przeżywa obecnie najsilniejszy okres wzrostu w ciągu ostatniej dekady i, paradoksalnie, zawdzięcza to branży, którą jeszcze trzy lata temu wielu inwestorów skreślało. W pierwszym kwartale 2026 roku Google Cloud odnotował wzrost o 63 procent w ujęciu rok do roku, osiągając wartość ponad 20 miliardów dolarów, co pozwoliło mu wyraźnie wyprzedzić obu większych konkurentów, czyli Microsoft Azure, który odnotował wzrost rzędu 40 procent, oraz Amazon AWS z wynikiem 28 procent. Jednak jeszcze ważniejszy od tempa wzrostu jest zakontraktowany, ale dotychczas nieujęty w sprawozdaniach wolumen zamówień, tzw. backlog, który w ujęciu kwartalnym niemal podwoił się, osiągając poziom około 462 miliardów dolarów. To portfel zamówień, jakiego nikt inny w branży chmury obliczeniowej nie zaprezentował.

Dzięki temu teza inwestycyjna zyskuje wyraźny zarys, ale także wyraźną sprzeczność. Z jednej strony Alphabet ma zakontraktowany popyt, którego nie jest w stanie zaspokoić, ponieważ – jak twierdzi sam…