Rekordowe zamówienia, oskarżenie karne i audytor, który odszedł. Czy w ogóle można wierzyć firmie SMCI?

Serwery warte 40 miliard dolarów rocznie, ogromna lista zaległych zamówień związanych ze sztuczną inteligencją – a jednocześnie zarzuty karne, zmiana audytorów i fala pozwów ze strony inwestorów. Super Micro Computer Inc to najbardziej burzliwa akcja w całym boomie na sztuczną inteligencję.

Firma, która rozwinęła się na fali sztucznej inteligencji – a potem zaczęła tonąć we własnych problemach

Gdyby istniała akcja, która najlepiej oddaje paradoksy obecnego boomu na sztuczną inteligencję, byłaby to właśnie Super Micro Computer $SMCI. Firma z San Jose produkuje wydajne serwery i pamięci masowe – dokładnie to, czego dziś potrzebuje każda firma hiperskalowa budująca infrastrukturę AI. W ubiegłym roku przychody przekroczyły 20 miliardów dolarów, a w tym roku, zgodnie z własnymi prognozami, mają osiągnąć nawet 40,4 miliarda dolarów.

A jednak od szczytu w marcu 2024 roku – kiedy to akcje kosztowały ponad 100 dolarów – dziś ich cena wynosi około 27 dolarów. Spadek o około 75%, mimo że firma rozwija się w tempie trzycyfrowym.

Chronologia problemów: od SEC po amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości

Problemy SMCI nie są niczym nowym. W 2020 roku firma zapłaciła SEC grzywnę w wysokości 17,5 mln dolarów za niewystarczające wewnętrzne kontrole księgowe – a to był dopiero początek.

W sierpniu 2024 r. firma zajmująca się krótką sprzedażą Hindenburg Research opublikowała obszerny raport, w którym określiła spółkę mianem „seryjnego recydywisty”. Hindenburg twierdził, że jego trzymiesięczne dochodzenie ujawniło poważne nieprawidłowości księgowe, ukryte transakcje z podmiotami powiązanymi oraz naruszenia przepisów dotyczących kontroli eksportu. Dzień po opublikowaniu raportu SMCI ogłosiło opóźnienie w publikacji rocznego sprawozdania – a akcje spadły o ponad 25%.

Potem nastąpił cios, który w świecie inwestycji jest naprawdę wyjątkowy: w październiku 2024 r. audytor Ernst & Young zrezygnował, odmawiając dalszego udziału w sporządzaniu sprawozdań finansowych przygotowanych przez kierownictwo firmy. Jego następcą została firma BDO, która ostatecznie złożyła raport roczny – bez korekty poprzednich danych, jednak z negatywną oceną kontroli wewnętrznych.

Najpoważniejszy krok nastąpił w marcu 2026 roku. Amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało akt oskarżenia przeciwko trzem osobom powiązanym z SMCI – w tym współzałożycielowi firmy – za zorganizowanie procederu, w ramach którego do Chin przetransportowano bez licencji serwery z procesorami graficznymi Nvidia o wartości około 2,5 miliarda dolarów.

„Firma Super Micro Computer nie jest oskarżona ani nie jest przedmiotem śledztwa prowadzonego przez wielką ławę przysięgłych”.

Kierownictwo SMCI, telekonferencja dotycząca wyników finansowych za III kwartał roku obrotowego 2026

Firma dystansuje się od tej sprawy i wszczęła wewnętrzne dochodzenie prowadzone przez niezależnych członków rady nadzorczej, biegłych rewidentów oraz zewnętrznych doradców prawnych. Czy to wystarczy, by przywrócić zaufanie inwestorów, pozostaje kwestią otwartą.

Wyniki, które w innych okolicznościach zachwyciłyby inwestorów

Ironią losu jest to, że pomijając problemy prawne, wyniki finansowe SMCI są pod pewnymi względami imponujące.

W trzecim kwartale roku obrotowego 2026 przychody wyniosły 10,24 mld dolarów – co oznacza wzrost o 123% w ujęciu rok do roku. Zysk na akcję według standardów non-GAAP w wysokości 0,84 dolara znacznie przewyższył rynkowe prognozy wynoszące około 0,62 dolara.

Kierownictwo podniosło prognozę na cały rok obrotowy 2026 do przedziału od 38,9 do 40,4 miliarda dolarów, przy czym firma posiada portfel zamówień na serwery AI o wartości ponad 39 miliardów dolarów. Ponad 80% przychodów pochodzi z platform GPU firmy $NVDA – SMCI jest de facto jednym z głównych kanałów dystrybucji sprzętu AI.

Słabym punktem pozostają marże. Marża brutto w trzecim kwartale roku obrotowego 2026 wyniosła 10,1% – znacznie poniżej poziomu około 15%, jaki firma odnotowywała dwa lata temu. Wpływ na to mają presja cenowa, wysokie koszty transportu, niedobór komponentów oraz cła.

Problem stanowi również koncentracja klientów. Dwóch klientów łącznie generowało ponad 37% przychodów – jeden hiper-skaler danych sam w sobie generuje 27% przychodów firmy. Utrata takiego klienta miałaby natychmiastowy i bolesny wpływ.

Dodatkowe 7 miliardów rozmycia: plan kapitałowy, którego rynek nie potrzebował

Do wszystkich problemów SMCI w czerwcu 2026 r. doszedł nowy. Firma ogłosiła zamiar pozyskania nawet 7 miliardów dolarów poprzez emisję akcji i instrumentów zamiennych – kapitał ma służyć do sfinansowania komponentów dla rekordowego portfela zamówień.

Rynek zareagował spadkiem o około 10%. Rozmycie kapitału na taką skalę nie pozostanie bez wpływu na wartość istniejących akcji i właśnie to zaniepokoiło nerwowych inwestorów.

Całkowite zadłużenie firmy przekroczyło 8 miliardów dolarów, a przepływy pieniężne z działalności operacyjnej są ujemne – połączenie tych czynników w kontekście wyższych stóp procentowych i niepewnej sytuacji prawnej nie budzi optymizmu.

„Firma rozwija się w niezwykłym tempie, ale jej wizerunek jest obecnie nadszarpnięty toczącym się dochodzeniem i kwestiami związanymi z ładem korporacyjnym”.

Barclays, raport analityczny, obniżenie ceny docelowej, czerwiec 2026 r.

Wycena: tania tylko na papierze?

Na pierwszy rzut oka akcje $SMCI wydają się być tanie. Wskaźnik P/E oscyluje wokół 17, a prognozowany wskaźnik P/E spadł nawet poniżej 11 – co jest znacznie poniżej historycznych średnich spółki, a także poniżej poziomu większości konkurentów.

Analitycy są jednak ostrożni. Konsensus 18 analityków S&P Global to „Hold” ze średnią ceną docelową na poziomie 37,63 dolarów. Zakres prognoz jest przy tym niezwykle szeroki – od 15 dolarów do 58 dolarów.Tak duże rozbieżności nie wynikają z problemów technicznych analityków – są one odzwierciedleniem rzeczywistej niepewności co do przyszłości firmy.

Firma z wskaźnikiem P/E wynoszącym 11 w stosunku do przyszłych zysków wygląda kusząco – ale gdyby dochodzenie Departamentu Sprawiedliwości (DOJ) ostatecznie objęło nie tylko wymienione osoby, ale także samą firmę,cała kalkulacja uległaby zmianie.

SMCI stawia obecnie na to, że popyt na sztuczną inteligencję jest na tyle silny, że przeważy nad ryzykiem reputacyjnym i prawnym. Jak dotąd to w mniejszym lub większym stopniu się sprawdza – przychody rosną. Jednak inwestorzy wiedzą, że nie płacą wyłącznie za dzisiejsze przychody. Płacą również za wiarygodność kierownictwa, stabilność audytu i przejrzystość zarządzania. I właśnie w tym zakresie SMCI jest winna wyjaśnienia.

Udostępnij

Jeszcze brak komentarzy
Informacje w tym artykule mają jedynie charakter edukacyjny i nie służą jako porada inwestycyjna. Autorzy prezentują jedynie znane im fakty i nie wyciągają żadnych wniosków ani zaleceń dla czytelników. Przeczytaj nasze Warunki handlowe
Menu StockBot
Tracker
Upgrade