Podczas gdy uwaga rynku skupia się na Nvidii i hiperskalerach, pewna mała firma z Massachusetts zatrudniająca 1074 pracowników dostarcza moduły zasilania dla najpotężniejszych na świecie chipów sztucznej inteligencji - i po raz pierwszy w historii popyt znacznie przekroczył jej możliwości produkcyjne. W kwietniu firma ta odnotowała ponad dwukrotny wzrost zamówień, a wartość zaległości wzrosła o 70% w ujęciu kwartalnym do 301 mln USD, zaś wartość jej akcji gwałtownie wzrosła od połowy kwietnia. Co więcej, działalność licencyjna firmy może z czasem przekształcić się w coś podobnego do Qualcomm.

Rynek zareagował euforycznie. Akcje spółki wzrosły o ponad 28% po wynikach za pierwszy kwartał i od tego czasu kontynuują wzrosty na fali optymizmu związanego z technologią Vertical Power Delivery drugiej generacji i oczekiwanym werdyktem Międzynarodowej Komisji Handlu (ITC) w 2027 r., który może zmusić konkurentów do płacenia firmie za licencje.
Najważniejsze punkty analizy
Firma dostarcza unikalne…