Netflix po pierwszym kwartale 2026 r. dostarczył dokładnie takie wyniki, które spowodowałyby wzrost większości spółek: dwucyfrowy wzrost przychodów, marże operacyjne powyżej 30% i kolejny silny kwartał wolnych przepływów pieniężnych. Zamiast tego akcje spadły o około 9%, ponieważ prognozy na pozostałą część roku wskazywały na spowolnienie wzrostu przychodów z obecnych ~ 16% do 12-14%, a inwestorzy przyjęli prostą narrację - szczyt wzrostu został osiągnięty.

Reakcja ta pomija jednak dwie ważne kwestie. Po pierwsze, Netflix już dawno przestał być czystą "historią wzrostu liczby subskrybentów", ale dojrzałym biznesem streamingowym z marżami, których wstydziłaby się każda megakapita technologiczna - celując w około 30% marżę operacyjną i FCF rzędu 7-8 mld USD rocznie. Po drugie, reklamy i monetyzacja dzielenia się nie zostały jeszcze w pełni uwzględnione w liczbach, co zmieni ARPU i strukturę przepływów pieniężnych, chociaż wzrost liczby abonentów netto będzie stopniowo spadał w kierunku…