Plany Trumpa przestają się udawać. Jego poparcie w USA szybko spada, a prezydent znajduje się pod coraz większą presją. Potwierdzają to te sondaże:

Cztery ultimata i cztery ustępstwa

Od początku marca Trump wydał co najmniej cztery publiczne ultimata wobec Iranu w sprawie cieśniny. Za każdym razem zapowiadał, że w razie ich niespełnienia nastąpi surowy odwet. I za każdym razem następował krok wstecz. Ostatnio, w zeszłą sobotę, obiecał atak na irańskie elektrownie w ciągu 48 godzin. W poniedziałek termin został przedłużony do czwartku, a w czwartek na konferencji prasowej przed ministrami ogłosił przedłużenie terminu o kolejne 10 dni, do 6 kwietnia.

Sondaże mu spadają

Społeczeństwo zauważa wojnę i Amerykanie przestają tego tolerować.

Sondaż z 20. do 23. marca odnotował ogólne poparcie dla Trumpa na zaledwie 36 %, podczas gdy 62 % Amerykanów nie aprobuje jego działań. Ceny i inflacja są najsłabszą stroną Trumpa w oczach wyborców, z oceną minus 39 punktów, i ten wskaźnik pogarsza się z miesiąca na miesiąc.

Pew Research Center w swoim badaniu z 16. do 22. marca stwierdził, że 61 % Amerykanów nie aprobuje sposobu, w jaki Trump prowadzi konflikt. Tylko 37 % jest za.

Wsparcie wśród niezależnych wyborców spadło szczególnie mocno: tylko 24 % z nich aprobuje sposób, w jaki Trump radzi sobie z Iranem, podczas gdy 63 % jest przeciwnych. Tydzień temu było to 30 do 53. Niezależni wyborcy są przy tym kluczową grupą w wyborach w listopadzie.

Czy zbliża się mniej korzystne porozumienie?

Im dłużej trwa wojna i im bardziej spada poparcie Trumpa, tym większa będzie presja na szybkie zakończenie konfliktu. A szybkie zakończenie może oznaczać warunki, które nie spełnią pierwotnych amerykańskich celów.

Bloomberg podsumował to trafnie: efekt „rally around the flag” w konfliktach zbrojnych, gdy popularność prezydenta zwykle gwałtownie rośnie, w tym przypadku w ogóle się nie pojawił.

Dla rynków energetycznych oznacza to jedno. Dopóki nie będzie jasnego porozumienia z gwarancją otwarcia cieśniny, premia za ryzyko geopolityczne w ropie nie zniknie. A ta przenosi się bezpośrednio na wyniki firm — od linii lotniczych, przez firmy chemiczne, aż po handel detaliczny.

Jak to widzicie? Wierzycie, że do 6 kwietnia faktycznie zapadnie jakieś porozumienie, czy czeka nas kolejne przedłużenie i ropa pozostanie powyżej 100 dolarów?

Udostępnij

Mnóstwo ludzi mówi, że Trump ugryzł za duży kąsek i że to po prostu obniża jego popularność, co się potwierdza. Z drugiej strony czytałem, że nie miał wyboru, bo porozumienie z Iranem za Obamy było tak źle skonstruowane, że musiał tam po prostu wkroczyć. Osobiście uważam, że częściowo musiał to zrobić, a do tego mocno go do tego popchnął Izrael, choć nie spodziewał się, że to się aż tak przeciągnie. Na pewno będzie się starał zakończyć to jak najszybciej, choćby ze względu na wybory w tym roku, które mocno psują mu notowania. Słyszałeś o takim poglądzie?

Podsumowałabym to tak: droga dyplomatyczna co prawda jest prowadzona i "na papierze" pracuje się nad jakimś zarysem porozumienia, ale jak na razie moim zdaniem nie zapowiada się na szybkie zakończenie. Jednocześnie rzeczywistość w terenie raczej wskazuje na dalszą eskalację — USA przerzucają do regionu kolejne tysiące żołnierzy, a Iran, według dostępnych doniesień, stara się powołać siły rezerwowe.

Menu StockBot
Tracker
Upgrade