Adobe vs. Oracle - dlaczego wciąż wolę Oracle

Kilka dni temu jeden z członków społeczności zapytał mnie, czy przy obecnej cenie poleciłabym zakup akcji Adobe ( $ADBE ). Moja odpowiedź była dość jednoznaczna – Adobe nigdy nie znajdowało się na mojej liście obserwowanych, ponieważ nie widziałam w tej firmie długoterminowej pewności inwestycyjnej. Natomiast Oracle ( $ORCL ) należy do spółek, którym od dawna ufam i w której otworzyłam pozycję o wielkości 1% wartości portfela w USD wokół 158 USD.

Poniżej znajduje się proste porównanie obu firm w oparciu o obecną sytuację rynkową.

Rozwój ceny (połowa marca 2026):

Obecnie akcje Adobe notowane są w przybliżeniu w przedziale 249-258 USD, po znacznej przecenie po ostatnich wynikach. W ciągu ostatnich 12 miesięcy akcje straciły około 38 %, a od początku 2026 roku wynoszą około -23 %.

Oracle z kolei porusza się w przybliżeniu w przedziale 154-164 USD i w ciągu ostatniego roku wykazuje znacznie lepsze wyniki oraz dużo większą stabilność.

Główne możliwości:

Adobe: Adobe nadal ma bardzo silną pozycję w obszarze oprogramowania kreatywnego dzięki Creative Cloud. Dużym tematem jest także integracja narzędzi AI, zwłaszcza poprzez technologię Firefly. Jeśli firmie uda się pomyślnie zmonetyzować te narzędzia i utrzymać użytkowników, może to w kolejnych latach wesprzeć dwucyfrowy wzrost subskrypcji.

Oracle: Oracle korzysta przede wszystkim na rosnącym popycie na infrastrukturę AI, bazy danych i usługi w chmurze. Firma pozyskuje duże kontrakty korporacyjne i masywnie inwestuje w centra danych. Analitycy spodziewają się znaczącego przyspieszenia wzrostu przychodów w latach 2026–2027, właśnie dzięki AI i usługom chmurowym.

Główne ryzyka:

Adobe: Największym zagrożeniem jest szybko rosnąca konkurencja narzędzi generatywnej AI (np. Midjourney lub rozwiązania open-source), które mogą stopniowo obniżać bariery wejścia w oprogramowanie kreatywne. Kolejnym czynnikiem jest zmiana w zarządzie spółki i ogólny nacisk na wycenę firm technologicznych.

Oracle: Z drugiej strony Oracle inwestuje ogromne kwoty w infrastrukturę AI i centra danych. To prowadzi do wysokiego capexu, presji na free cash flow oraz wzrostu zadłużenia. Jeśli te inwestycje nie przełożą się wystarczająco szybko na wzrost przychodów, może to stanowić istotne ryzyko.

Mój punkt widzenia:

Przy obecnych cenach osobiście nie kupiłabym Adobe. Spółka ma wprawdzie nadal silną markę i stabilny biznes, ale kombinacja konkurencji w AI i niepewności co do dalszego wzrostu moim zdaniem wciąż nie daje wystarczająco atrakcyjnego stosunku ryzyka do potencjalnego zysku.

Dlatego wciąż wolę Oracle. Połączenie wzrostu w infrastrukturze AI, klientów korporacyjnych i relatywnie silnego momentum czyni go moim zdaniem obecnie ciekawszą inwestycją technologiczną.

Po tej analizie pozostaję przy moim pierwotnym stanowisku - nie dodaję Adobe do mojej listy obserwowanych.

A wy jak to widzicie? Czy rozważacie zakup Adobe, Oracle, czy żadnej z tych spółek?

Udostępnij

W ogóle nie rozumiem, jak ktoś może uważać genAI, takie jak Midjourney czy podobne narzędzia, za zagrożenie dla Adobe. Mogę zapytać, czy kiedykolwiek używałeś Photoshopa lub innego narzędzia do edycji wideo/zdjęć? Czy potrafisz sobie wyobrazić, że jakiś projektant w firmie silnie opartej na marketingu (Nike, LVMH, Redbull itp.) usiądzie przy komputerze, wpisze kilka promptów i pójdzie grać w golfa na resztę dnia? Ja tego w ogóle nie widzę, tak samo jak nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś w parę dni zakoduje zamiennik dla AutoCADa, SAPa czy Windowsa.

Menu StockBot
Tracker
Upgrade