Dla wielu inwestorów ETF-y stały się podstawowym narzędziem do budowy portfela. Największe fundusze indeksowe pozwalają w jednym ruchu zainwestować w setki spółek notowanych w USA, jednocześnie utrzymując bardzo niskie koszty zarządzania. W niektórych przypadkach opłaty wynoszą zaledwie kilka setnych procenta rocznie. Sprawdzamy cztery potężne ETF-y, które łączą ogromną skalę aktywów z wyjątkowo niskimi opłatami.

Na pierwszy rzut oka wskaźnik kosztów wynoszący 0,03% rocznie w porównaniu z 0,20% rocznie może wydawać się nieistotną różnicą. Bliższe spojrzenie na liczby ujawnia jednak, jak znaczący wpływ może mieć poziom opłat na całkowity zwrot z portfela w horyzoncie dwudziesto- lub trzydziestoletnim. Właśnie dlatego tanie indeksowe fundusze ETF od gigantów takich jak Vanguard, BlackRock $BLK i State Street $STT są jednymi z najszybciej rozwijających się produktów inwestycyjnych na świecie od początku XXI wieku.
Cała globalna branża ETF przyciągnęła rekordowe 1,46 bln USD nowych…