Zmienność na S&P 500 według analityków technicznych wyraźnie „się ściska” – BTIG pisze, że indeks jest dosłownie „napiętą sprężyną” i że tygodniowe wstęgi Bollingera są najwęższe od 2019 roku, co często poprzedza większy ruch w nadchodzących tygodniach. Sam kierunek tego nie gwarantuje, ale BTIG ma raczej pozytywne spojrzenie: jeśli rynek utrzyma się powyżej poziomu 7 000 punktów, widzą przestrzeń mniej więcej do 7 200 w kolejnych miesiącach.
- Wstęgi Bollingera to wskaźnik techniczny, który mierzy zmienność i względną „wartość” ceny względem jej średniej. Używa się ich głównie do oceny, czy rynek jest krótkoterminowo wykupiony, wyprzedany, czy też szykuje się większy ruch.
Jednocześnie wspominają, że krótkoterminowo mogą mieć sens duże spółki wzrostowe – mega-cap’y i wzrostowe ETF-y wycofały się z powrotem do
Czy teraz dokupujesz przy wsparciu (mega-cap/growth), czy raczej czekasz na potwierdzenie wybicia powyżej 7 000 – albo na fałszywe wybicie i lepszą cenę?
Bulios Black
Ten użytkownik ma dostęp do ekskluzywnych treści, narzędzi i funkcji platformy Bulios dzięki swojej subskrypcji.
Stopniowo dokupuję ETF-y i pojedyncze akcje za niewielkie kwoty i raczej cały czas czekam na większy spadek.
Indeksy idą w bok, więc szukam okazji na pojedynczych akcjach. Tam można teraz znaleźć świetne ceny. Kiedy nałożyłam pasma Bollingera na S&P 500, dolna granica jest około 6 780 punktów, a górna nieco powyżej 7 000. Żeby indeks się z nich wydostał, musiałby nastąpić naprawdę szybki ruch. Ostatnie tygodnie też odbieram jako akumulację przed kolejnym ruchem. Chętnie skłoniłabym się ku spadkom (według mnie przestrzeń dla S&P 500 sięga nawet 6 500 punktów), ale rynek zwykle idzie w górę, więc czekam.
W tym roku chyba najlepiej będzie szukać pojedynczych akcji, ponieważ ich wyniki będą lepsze, a SP500 może przez cały rok poruszać się wokół zera.