Akcje Moderny $MRNA spadły po zamknięciu rynku o około 8 %, po tym jak firma ogłosiła, że amerykański regulator FDA odmówił wszczęcia przeglądu jej wniosku o zatwierdzenie szczepionki przeciw grypie mRNA-1010...
Powodem nie były obawy o bezpieczeństwo czy skuteczność, lecz — według urzędu — nieodpowiednio dobrane porównanie w badaniu, a konkretnie wybór komparatora, który rzekomo nie odzwierciedlał „najlepszego dostępnego standardu opieki”.
Dla firmy to nieprzyjemna komplikacja, ponieważ rozszerzenie portfolio poza szczepionki przeciw COVID‑19 miało być kluczowym filarem przyszłego wzrostu. mRNA-1010 w dwóch późnych badaniach osiągnęła główne cele, a Moderna wcześniej wskazywała, że wykazała o 26,6 % wyższą skuteczność niż zatwierdzona szczepionka GSK. Teraz jednak będzie musiała wyjaśnić dalsze kroki z regulatorem, co może oznaczać opóźnienie wejścia na rynek amerykański i dodatkowe koszty.
Pozytywne jest to, że szczepionka pozostaje w przeglądzie w UE, Kanadzie i Australii, gdzie ewentualne decyzje oczekiwane są na przełomie 2026 i 2027 roku. Dla inwestorów nie chodzi więc tylko o jednorazową informację regulacyjną, lecz o szersze pytanie: jak szybko Moderna potrafi przekształcić swoją platformę mRNA w nowe produkty komercyjne i zmniejszyć zależność od przychodów z COVID‑19. To tempo dywersyfikacji będzie kluczowe dla wyceny.
Podobnie jest z $PFE, ponieważ musi również poszerzać swoje portfolio i mieć przychody z czegoś innego.
W czasie pandemii kupiłem kilka akcji, ale byłem na minusie o kilkadziesiąt procent i potem je sprzedałem. Od tamtej pory już w to nie inwestuję😄