Sektor chemiczny często wprowadza inwestorów w błąd, jeśli chodzi o moment wejścia. Wyniki są silnie uzależnione od cyklu, cen energii i globalnej podaży. Obecnie ta spółka łączy słabe raportowane liczby z ambitnymi planami znaczącej poprawy EBITDA w nadchodzących latach.

Lata 2024–2025 należą do najtrudniejszych dla globalnych producentów chemikaliów. Presja kosztowa w Europie, słaby popyt i nadwyżka mocy produkcyjnych w Azji obniżyły marże. Jednocześnie firma przetrwała ten okres bez uszczerbku dla bilansu i przygotowała zmiany, które mają wyraźnie poprawić rentowność w kolejnej fazie cyklu.
Najważniejsze punkty analizy
Firma dąży do osiągnięcia 1,5 mld USD powtarzalnej EBITDA rocznie do 2028 r., głównie dzięki środkom wewnętrznym.
Cykl chemiczny jest bliski dna, a bilans pozostaje na poziomie inwestycyjnym.
Agresywna dyscyplina gotówkowa: 800 mln USD. 800 USD oszczędności gotówkowych w 2025 roku.
Zbycie europejskich aktywów zmienia profil ryzyka spółki.
Większość wartości inwestycyjnej…