Nagły ogólnorynkowy spadek papierów firm medycznych i ubezpieczycieli zdrowotnych w Stanach Zjednoczonych zaskoczył inwestorów, usuwając dziesiątki miliardów dolarów z wartości rynku. Implozja wynika z propozycji niemal płaskich stawek Medicare oraz rozczarowujących prognoz wyników, co skłania do ponownej oceny pozycji sektorowych jako „bezpiecznych przystani”. Pod wpływem rosnącej presji regulacyjnej i kosztowej inwestorzy muszą przedefiniować swoje strategie alokacji kapitału w branży ochrony zdrowia.

Przez lata amerykański sektor opieki zdrowotnej był postrzegany jako defensywna kotwica dla wielu portfeli. Definiuje go stabilny popyt, trendy demograficzne, wysoki poziom regulacji (które, jak na ironię, często chronią uznanych graczy) i stosunkowo przewidywalne przepływy pieniężne. Regulacje są jednak również największym ryzykiem systemowym w branży, ponieważ mogą zmienić ekonomikę całych modeli biznesowych w ciągu kilku tygodni. I to właśnie dzieje się obecnie. Spadek cen akcji…