Co powiedzielibyście osobie, która w tej chwili chciałaby zainwestować w sektor półprzewodników, a jeszcze tego nie zrobiła?
Osobiście uważam, że sektor jest długoterminowo bardzo silny dzięki AI, układom dla centrów danych i ogólnie rosnącej cyfryzacji. Jednocześnie wydaje mi się jednak, że wiele akcji jest już bardzo wysoko wycenionych i wejście na tym etapie może być ryzykowne bez jasnej strategii.
Jak to widzicie — czy według was lepiej czekać na korektę, czy ma sens stopniowe wchodzenie już teraz?