A co z tym Boeing $BA? Czy uważacie, że najgorsze już za nami? Właśnie ogłoszone zamówienie od Alaska Airlines na to wskazuje...

Przewoźnik zamówił 110 nowych samolotów, w tym 105 egzemplarzy 737 MAX 10 oraz pięć szerokokadłubowych 787-10 Dreamliner. To największe zamówienie w historii Alaski i jednocześnie silny sygnał, że linie lotnicze znów wierzą w długoterminowy popyt oraz zdolność Boeinga do dostarczenia nowoczesnej floty.

To zamówienie nie pojawia się znikąd. W ostatnich miesiącach Boeing stopniowo zdobywa duże kontrakty, zwłaszcza na modele 737 MAX i 787, i stara się ustabilizować tempo produkcji po latach problemów z jakością, certyfikacją i reputacją. To właśnie powrót zaufania dużych linii jest kluczowy – nie tylko ze względu na same wolumeny, ale przede wszystkim dlatego, że backlog i przepływy pieniężne z tych programów zdecydują o tym, czy firma zdoła wrócić do trwałej rentowności.

Z perspektywy inwestycyjnej stoimy więc na ciekawym rozdrożu. Boeing wciąż ma przed sobą trudne wdrożenie i presję regulatorów, ale duże zamówienia sugerują, że cykl może się powoli odwracać.

Bierzecie te zamówienia za dowód, że Boeing rzeczywiście podnosi się z dna, czy według was wciąż jest za wcześnie, by mówić o odwróceniu, a największe ryzyka dopiero nadejdą?

Udostępnij

Moim zdaniem wygląda to raczej na to, że Boeing prawdopodobnie ma najgorsze już za sobą, ale odwrócenie jeszcze nie jest przesądzone. Duże zamówienia, takie jak od Alaska Airlines, są silnym sygnałem powrotu zaufania i potwierdzeniem długoterminowego popytu, co jest kluczowe dla przepływów pieniężnych. Jednocześnie nadal istnieje wysokie ryzyko realizacji, presja regulatorów i konieczność bezbłędnej realizacji produkcji. Traktuję to więc jako początek wychodzenia z dna, a nie jako potwierdzony powrót.

Szkoda, że ta dywizja Aerospace & Defense nie jest notowana oddzielnie :)

Zamówienia z tym nie mają nic wspólnego — duże samoloty pasażerskie produkują tylko Boeing i Airbus, a Chińczycy próbują robić nieco mniejsze. Nawet dla nich głównie robią to właśnie ci dwaj pierwsi, więc nie chodzi o zamówienia; obie firmy mają ich na lata do przodu więcej, niż są w stanie wykonać, a popyt rośnie. Rosjanie w dzisiejszych czasach nie są w stanie produkować dużych samolotów pasażerskich, choć mają ku temu technologię — przeszkadza embargo. Do sytuacji, w której znalazł się Boeing, doszło właśnie dlatego, że nie nadążali z produkcją i zaspokojenie popytu miało pierwszeństwo przed jakością. Przynajmniej tak to rok czy dwa temu gdzieś czytałem.

Nie masz konta? Dołącz do nas

Zaloguj się do Bulios


Lub użyj emaila i hasła
Już jesteś członkiem? Zaloguj się

Utwórz profil Bulios

Kontynuuj z

Lub użyj emaila i hasła
Możesz używać małych liter, cyfr i podkreślników

Dlaczego Bulios?

Jedna z najszybciej rosnących społeczności inwestorów w Europie

Obszerne dane i informacje na temat tysięcy akcji z całego świata

Aktualne informacje z globalnych rynków i poszczególnych firm

Edukacja i wymiana doświadczeń inwestycyjnych między inwestorami

Sprawiedliwe ceny, śledzenie portfela, skaner akcji i inne narzędzia

Menu StockBot
Tracker
Upgrade